Świat stał się towarem.
Życie na tym świecie kosztuje,
wszelkie zyski i straty.
Człowiek też uległ towaryzacji świata.
Człowiek jest jednym z gadżetów
społeczeństwa- żyjemy by mogli żyć inni
ale egoizm jest naszą cechą wrodzoną.
Każdy w jakiś sposób jest egoistą
- najtrudniej dziś pokochać kogoś,
najtrudniej pokochać kogoś bardziej niż
człowiek kocha samego siebie. 

 Wydaje się,że bycie w związku 
z drugim człowiekiem to zdobywanie 
jak największej ilości partnerów.
Mam długą listę moich nieszczęsnych związków,
w których to ja byłam tą która kocha bardziej.
Jako studentka nauk o rodzinie i jako człowiek
chcę pokazać,że można kochać. Tylko kiedy ktoś
obiecuje nam miłość do końca nie mamy gwarancji,że
hedonistyczny świat nie sprawi,że nasz X ulegnie pokusom.

 Skoro jesteśmy towarem 
- musimy się dobrze sprzedać?
Tylko na jak długo?
Zanim my jako towar 
nie stracimy daty ważności.