Nowa książka Zafona w moich dłoniach sprawiła 
mi ogromną radość.  zkiedy 
byłam mała pisałam tajemnicze losy dwójki bohaterów.
Zafon pisze wbrew pozorom proste historie, 
przepełniona magią opowieść o „Księciu Mgły”
jest jego debiutem.

 
    Historia ta jest bajką, kojarzy się z amerykańskimi
filmami. Bohater ma na imię Max i pewnego dnia
otrzymuje od ojca zegarek.
I tu zaczyna się historia.
Wbrew pozorom to inny świat niż z „Cienia wiatru”
czy „Gry Anioła”. To bardziej świat symboliki: 
klown, kamienny Anioł, morze itd. 
Warto przeczytać Zafona.
Kocham ten świat bo jest naprawdę
przyjemny, polecam!
Naprawdę warto.