annaczyrska blog

Twój nowy blog

  Ostatnio jak wstaję to pytam siebie czym jest miłość. Nie jestem jedną z osób, która poddaje to pod wątpliwość.
Najłatwiej zwalić na sex i prokreację. Byłam dziś w kinie na SMAKACH MIŁOŚCI. Dla swojej terapii.
Dla siebie, żeby zrozumieć choć trochę z tego uczucia na miarę poezji i literatury.
Jako dziecko kochałam nieszczęśliwe miłostki. Nieszczęśliwe miłości czyniły ze mnie romantyczkę.
Lubiłam ten sadyzm kochania. Masochizm. Film oczywiście ameryjkański a kino amerykańskie ma swoje schematy.
Film pozwala uwierzyć, płakałam kiedy była jego puenta a puenty takowej się spodziewałam.
Morgan Freeman był już Bogiem wiec rola życiowego Anioła była wprost dla niego.
Smaki miłości.
Trzeba najpierw w nią uwierzyć.
Ja próbuje ale mężczyźni w moim życiu są przelotni.
Są chwilą. Pakuje sie w nieudane związki.
Tak juz mam.
Ale miłośc jest ale zależy od ludzkiej świadomości.
Po co kochać jednego, kochajmy się wszyscy!!!
Może mnie nikt nie może pokochać (Nie użalam się) bo moze być odwrotnie.
Młoda miłość

 Obejrzałam Paszporty Polityki bo po pierwsze to kulturalne wydarzenie. Po drugie ciekawiła mnie najbardziej dziedzina
LITERATURA. Jak zawsze czuję zażenowanie. Tym ,że TVP2 nikogo nie ma do pokazania poza Grażyną Torbicką (Niezmienną od lat, juej image jest po prostu nudny). Poza tym każdy mówił o strefie szengen.I usmiechał się, ze paszport to już dziś nic nie znaczy. Wracając do mojej kochanej dziedziny, wiedziałam, ze przyznają tę nagrodę Witkowskiego. A żeby był smaczek nagrodę wręczał mu Jacek von Dehnel. Gej Gejowi. Chyba nasz naród się pogubił. Albo jest tolerancyjny albo nie.
Witkowski dostał za otwarcie drzwi literaturze gejowskiej i kulturze gejowskiej. To piękne ale w Ameryce wcześniej przekonali się, ze gej też człowiek. U nas w dziwny sposób nagle literatura gejowska wrosła jako nowy gatunek. nie mamy już komu przyznawać nagród. Oj straszna bieda i głód sztuki!Plastikowe uśmiechy. Nagrodę specjalną otrzymał ANDRZEJ WAJDA.
Tylko czymże jest dla Szanownego Wajdy ten Paszporcik? Wajda ma na koncie Oscara. Jeszcze nieumiejetne nałożenie laurowego wieńca mistrzowi.
Mówię NIE bo lubię mówić NIE kocham to słowo.
Szkoda, że nagrody kulturalne to Paszporty Polityki.
Gdzie jest sztuka?
Gdzie szacunek?
Najłatwiej nagrodę przyznać Witkowskiemu.
A ja przyznaję nagrodę SOBIE.
Pozwalam, sobie na to bo przecież to tylko marna nagroda!

 Od dziś mogę pisać wypracowania…Za pieniądze :P
To niemoralne i mało edukacyjne.
Jednak trzeba jakoś przeżyć.
Uczniowie, studenci zgłaszajcie się.
To będzie całkiem miłe wykorzystywanie
umiejętności pisarskich.

Żadna praca nie hańbi!
A wspomaganie edukacji…
Mogę to połączyć z korepetycjami :)
Brzmi pięknie.
Jakie to proste!

 Informacja, to dziś istotna rzecz. Spotykając na swojej drodze ludzi dochodzę do wnosku: Dzisiaj boimy się głupoty!
Poznaję ludzi z różnych środowisk i widzę, ze każdy dąży do zerwania tych barier. Informacja jest na każdym kroku więc wystarczy się czymkolwiek interesować i wiedzieć więcej. Oczywiście złudne jest dążenie do bycia Człowiekiem renesansu ale sama się uczę ale mam wrażenie, że to, że mamy wszystko pod ręką gubi również postrzeganie wiedzy. Wiedza nie istnieje teraz bo już nikt nikomu nie imponuje. Nie ma autorytetów, nie ma o co walczyć (Poza walką o przetrwanie).

 Wtedy przypominam sobie życie w Kędzierzynie-Koźlu.
Nie było złe, tylko wielu rzeczy nie widziałam (I miałam do tego święte prawo!).
Duralex sed lex, teraz społeczeństwo podzieliło się na grupy wzajemnej adoracji, fankluby,
i inne miejsca. Zgubiono autorytety.

Czekam na taki autoorytet. Zawsze był nim Jan Paweł II ale uważam, ze to pójście
na łatwiznę. Społeczeństwo potrzebuje wiedzy i informacji oraz pieniędzy.
Nudzi mnie ten świat, który mnie niczym nie zaskoczy.
Może jesteśmy dinozaurami. Wyginiemy…W poczuciu kolejnej epoki.

 Ilekroć patrzę w lustro cieszę się, że jestem.
Nie chodzi tu o pewność siebie tak bardzo potrzebną by przetrwać.
Jak dobrze pójdzie moja powieść zostanie wydana.
I zrobi się mi przyjemnie. Nie zapeszam. I trzeba wziąć się
do pracy a tu jeszcze sesja.

Lubię programy kulinarne ale mistrzynią jest Nigella.
Seksowna, urocza kobieta i taka zwyczajna.

Ostatnio oglądam znów nowe odcinki
UWAGA FACECI!

Bardzo lubię ten serial przepełniony ciepłem.
Każdy odcinek pokazuje inna twarz życia z miłością.
Przede mną daleka droga.
Czytam. Piszę.
Może w końcu zrobię coś godnego bycia ANNĄ.
Magia mojego imienia jest przewrotna i oznacza łaska.
Znów sporo czasu dla mojego ego.

Znów mogę być zadowolona z mojej samotności.

 NIEDZIELNE ŚNIADANIE:

2 jajka
mięta (suszona i świeża)
ser owczy (pokruszony)
śmietana 18 %
pieprz czarny
bazylia (świeża)

——————————

 Jajka zbić do miski, wymieszać, dolać odrobinę śmietany.
Po chwili dodać owczy ser.Wrzucić na patelnię i mieszać.
Czekać aż jajka się zetną i wkomponują z serem.
Posypać miętą i bazylią.
Pyszne!Polecam.

 Walczymy o przeżycie i nie różnimy się niczym od ssaków.
Walka o przetrwanie i nic więcej. Inaczej patrzę na młodych i dorosłych.
Czy się starzeję?
Każdy powinien się odnaleźć.
Może zabawię się w Nigellę i będę gotować.
Planuję wyjazd ale wcześniej kończę książkę (Swoją)
I zobaczymy co z losami bohaterów…

Dziś byłam w Bibliotece i wypożyczyłam trzy książki.
Biblioteka, cóż za miłe miejsce.
To istna ewolucja biblioteczna!
Zaczynam bloga jako ANNA CZYRSKA.

Moje teksty będą w FATALIŚCIE.
Całkiem interesujący magazin literacki.
Jest piąty stycznia a dzień taki jak inny.
Ja też walczę. Czy warto walczyć?
Kapitalizm.

Zaczynamy. Pozdrawiam w tak piękny styczniowy dzień.
Anna Czyrska wita!:):):)

Zapraszam więc na bloga.


  • RSS