Nową powieść Łukasza dostałam niedawno.
Tytuł mnie bardzo zaciekawił. Poza tym chciałam sprawdzić
w jakiej jest formie literackiej, przyznam,że ZŁAM PRAWO 
bardzo ale to bardzo mnie rozczarowało. 
Oczekiwałam czego innego a nie udało się Łukaszowi
zrobić kolejnego kodu. Czy BOMBA zrekompesowatała mi to?

  Bomba jest historią człowieka zamkniętego 
w windzie. Pytanie kim jest bohater
i jak tam trafił. Ciekawy pomysł, nie ukrywam.
Na początku człowiek myśli,że to kolejna bajeczka
o terroryźmie ale nie. Z terroryzmem ta powieść
ma mało wspólnego. Nawet w tej powieści
jest sam autor jako Lucas Gołębiewski.
Od czasu Xenny to jest to na pewno najlepsza 
powieść. Jednak znów mamy do czynienia z autorem,
który jest zagubionym chłystkiem z dobrego domu
no i autor zadaje pytanie czy owy Richard istniał naprawdę,
do końca tego nie wiemy. Zakończenie jest dla mnie
bardzo komercyjnie wręcz telenowelowate.
Jakby to ująć mało bombowe.