annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2011

 Świat stał się towarem.
Życie na tym świecie kosztuje,
wszelkie zyski i straty.
Człowiek też uległ towaryzacji świata.
Człowiek jest jednym z gadżetów
społeczeństwa- żyjemy by mogli żyć inni
ale egoizm jest naszą cechą wrodzoną.
Każdy w jakiś sposób jest egoistą
- najtrudniej dziś pokochać kogoś,
najtrudniej pokochać kogoś bardziej niż
człowiek kocha samego siebie. 

 Wydaje się,że bycie w związku 
z drugim człowiekiem to zdobywanie 
jak największej ilości partnerów.
Mam długą listę moich nieszczęsnych związków,
w których to ja byłam tą która kocha bardziej.
Jako studentka nauk o rodzinie i jako człowiek
chcę pokazać,że można kochać. Tylko kiedy ktoś
obiecuje nam miłość do końca nie mamy gwarancji,że
hedonistyczny świat nie sprawi,że nasz X ulegnie pokusom.

 Skoro jesteśmy towarem 
- musimy się dobrze sprzedać?
Tylko na jak długo?
Zanim my jako towar 
nie stracimy daty ważności.

  Lori Lansens to pisarka, której nie znałam. 
Szczupła, piękna kobieta, w stylu american wkrada
się w skórę 43 letniej kobiety otyłej. 
„The wife’s tale” ( „Opowieść żony”) 
to bardzo interesująca powieść.

 Mamy przed sobą „tłuścioszka” 
- kobietę, której życie jest bardzo szare i smutne
u boku męża do, którego zdążyła się przyzwyczaić.
Objada się, też niestety się objadam choć nie jestem
gruba ale rozumiem to. Mary Gooch- po prostu jest
żoną u boku męża, straciła dwójkę dzieci, wewnątrz niej
tli się rozpacz. Każdy dzień jest ciężki, trudny. 
Nie do ogarnięcia. Pewnego dnia, w dniu srebrnej 
rocznicy ślubu mąż Mary, Jimmy opuszcza ją.
I tu buduje się nowy obraz Mary Gooch, która 
przeżywa metamorfozę. 
Droga kobiety poprzez dojrzałość, jej pierwsza podróż
i przygody jakich doznaje- Na początku 
powieść wydawała mi się nudna ale z czasem 
naprawdę wciąga. Zakończenie mimo,że
optymistyczne jednak mnie nienasyca. 
Warto przeczytać tę powieść- jest tak
bardzo realna a czyta się ją jak film. 

        Pozdrawiam
 
 Król prawddopodobnie umarł 
ale jego muzyka nadal trwa. Nadal 
wszyscy żerują na jego śmierci.
Michael był perfekcjonistą. 
Muzycznym ideałem, którym większość
gardziła choć sami chcieliby próbować unieść
ciężar takiego geniuszu. 
Nie jestem fanką Michaela ale cenię
jego muzykę. Bardzo cenię.


  Utwór promujący Król śpiewa z niejakim Akonem.
Hold my hand- To piosenka melodyjna, z charakterystycznymi
dźwiękami, muzyka Jacksona jest rozpoznawalna
jak żadna inna, jego wokal. Hold my hand to 
najdelikatniejszy utwór z całej płyty, która
zawiera tylko a może aż 10 piosenek.

Hollywood Tonight

  W tym utworze najbardziej podoba mi się 
początek. Początek zupełnie z innej bajki. 
I potem cudowne wejście już w znanym stylu.
Mike nieustannie śpiewa o pragnieniu sławy.
Rozkoszach i bólach.


Keep your Head  Up

  To urocza ballada, która powstała 
by motywować świat.
Kiedy się słucha tej piosenki ma się
wrażenie,że wszyscy trzymaja się za dłonie
i jesteśmy w zgodzie, wszystko jest takie „michaelowe’,
idealne. 


 ( I like ) The way you love me

  To kolejny utwór, w stylu funky-pop,
rytmiczny. I doskonały do tańca
ale nie mój ulubiony.


Monster

To jedna z moich ulubionych piosenek na tym
albumie.Śpiewa to w duceie z 50 centem, 
jest to muzyka prekursorska. 
I występuje słowo Hollywood.
I znów tematyka tego co tracisz
gdy zyskujesz popularność.


Best of joy

 Piosenka, którą Mike chciał się
podzielić z nami czyli bardzo osobista
piosenka- „I’m your friend”
tak oznajmia Jackson. 
Wielki idealista i perfekcjonista.

Breaking News

   Piosenka, która zawiera w sobie
słowo „To destroy Michael Jackson”
czyli o mediach, które żywiły się
nieszczęściami gwiazdora.
Smutna piosenka.

( I can’t make it) Another Day 
duet z Lennym Kravitzem

 Bardzo ciekawy utwór.
Jeden z moich ulubionych.
Bardzo krzykliwy i ostry, 


Behind the mask

 Co kryło się za maską, króla Popu?
Utwór średni.

Much to soon

Michael odszedł od nas „much too soon”,
zostawił po sobie piosenki.
I dobrze. 
Wciąż chciał naprawiać świat.


  Nie wiemy co o tym albumie
mysli MJ, nie możemy go spytać, 
czy uważa, że jest on dopracowany.
Na pewno to nadal zbiórka 
jego dzieł- pozostała po Nim muzyka.

           Pozdrawiam



 Powieść KWIAT ŚNIEGU I SEKRETNY WACHLARZ
Lisy See kupiłam przypadkiem. 
I jestem bardzo zadowolona, 
jest to jedna z lepszych powieści 
jakie czytałam. Świat, który ukazuje
nam życie kobiet w Chinach, jakie muszą być
silne i wytrwałe aby przetrwać w świecie gdzie
liczy się tradycja i mężczyzna. 

 
  
  Język tej historii jest cierpki, delikatny 
i opisuje historie dwóch sióstr laotong.
Opisuje historię dwóch kobiet i otaczającego
je świata. Początkowo, my kobiety Europy
nie czujemy może więzi z bohaterkami.
Kiedy muszą one zmierzyć się z tradycją,
Lila, której życie układa się lepiej niż
dziewczynie o imieniu „Kwiat Śniegu”
- obie stają przed wyborami, trudnymi
decyzjami. 


* * 

 Historia pokazuje jednak dramat tych kobiet,
poszukiwanie miłości i zrozumienia dla tego
co dzieje się wokół nich. I zaskakujące zakończenie,
które udawadnia,że czasem warto czytać między słowami.
Odkrywamy,że Lila i Kwiat Śniegu są takie jak my,
szargają nimi uczucia, smutki i rozczarowania.
I próba porozumienia między nimi ale i tak więcej zaznają bólu.
Przeczytajcie bo to powieść wyjątkowa.



LISA SEE
KWIAT ŚNIEGU I SEKRETNY WACHLARZ






  • RSS