annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2010

 Sama jestem „życiową kaleką”
i walczę z tym od lat. Nie jest przyjemne
to uczucie kiedy nie pojmuje się rzeczywistości.
Postanowiłam to zmienić.
Dlatego przyjechałam do Belgii.
Mam więc pole do popisu.

 W środku taka nie jestem ale otoczenie
traktuje mnie jak „niezaradną” „rozpieszczoną”.
Mam 25 lat i czuję kontrolę Mamy.
Ale teraz z tym walczę mimo,że kocham swoją rodzinę.
Są tacy, którym sie życie na garnuszku podoba.
Ja nie cierpię tego życia-dlatego TRANSGRESJA.
Mówię NIE.

       Pozdrawiam i zapraszam do czytania

www.annaczyrskawcentrumswiata.blog.pl
 Mało polskich książek wzięłam ze sobą 
do Belgii i bardzo ublewam. 
Przed wyjazdem czytałam Marinę- Carloza Ruiza Zafona.
Uwielbiam jego świat- ekscytujacy, mroczny i nieco naiwny. 

  Na co mam teraz ochotę? Na Beatkę (jej punk story)
i oczywiście na Złam Prawo Łukasza. Poczytać coś polskiego.
A przy okazji niesie z sobą ten brak polskich książek 
pewien interesujący pomysł, 

który muszę poważnie przeanalizować.
Ale teraz są inne priorytety. 
To life, take alive 

           Pozdrawiam
Roztacza mnie widok na Leuven z ogromnego okna, 
z 4 piętra. 

………………………………

………………………….
  Weszłam do księgarni w Belgii. 
A tam Carlos Ruiz Zafon. 
Książki mają drogie, okładka miękka
kosztuje 10 euro. 
A twarda 25 euro. 

 Podoba mi się życie tutaj. 
Przede wszystkim dlatego,że żyję sama 
i moja samotność mi się podoba, walka o byt,
o niezalezność. 

  Wierzę w moje marzenia i w to,że
WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE ANNO- jak mawia Tomasz. 

 GRA ANIOŁA I CIEŃ WIATRU w wersji belgijskiej.
Jak zarobię to na pewno zakupię ale teraz liczą się życiowe sprawy.
I zapraszam do wpisu:

www.annaczyrskawcentrumswiata.blog.pl

  • RSS