annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2010

  Emocje na dzień przed 
wyjazdem są ogromne.
Zatrzymałam powieść 
na szóstym rozdziale.

  Sprzątam mieszkanko, słucham Thrillera
- teraz to zaczyna się prawdziwy koszmar 
jakby to powiedzieć nigthtmare :)
I tak jestem optymistką.Nic nie ma od razu.

  Pierwsze napięcia, całkiem naturalne
w takich sytuacjach. Zresztą jestem fanką
spontanicznych chwil bo nic nie jesteśmy 
w stanie zaplanować.A już na pewno nie 
naszego życia. 

BEAT IT 

     Powieść zamierzam napisać tam 
ale tam też będzie nauka i 
„walka o przetrwanie”. 
Ale jak zawsze wszystko musi być 
dobrze. Czytam z napięciem „Mariny”
i próbuję wyobrazić sobie mój świat grozy.

   Poza tym odezwę się- na ten blog 
tez będę pisać. Jesteśmy naiwni,
wierzymy,że będzie lepiej.
Pamiętam wczorajszą rozmowę z Romualdem:

R: Gdzie te czasy kiedy tomiki
sprzedawały się po sto egzemplarzy?
JA: Były takie czasy?
R: To było 7 lat temu, 
u Witka. Dostałem za to 50 złotych,
symbolicznie.
JA: To dużo jak na poezję

  Dycki w swoich starszych i najnowszych 
wierszach pisze o marnym losie poetów. 
W najnowszym jest wiersz „Moi przyjaciele
piszą wiersze”-jakkolwiek jesteśmy 
uwikłani w podobny los. Teraz szukanie noclegu,
mieszkania- chaos last minute.


PAKOWANKO

Brak komentarzy
  Zostało mi ostatnie pakowanko,
sesja zaliczona. Dziś był miły dzień
z Romualdem-przede wszystkimi z Norkami :)
I tak kończy się dzień.

   Przede mną daleka podróż- powiedzmy, 
oczywiście powstanie na tę okazję nowy blog 
w nowym dziale. Trzeba żyć chwilą i się cieszyć.
Szkoda,że mój Tatuś się ze mną tu nie cieszy ale
cieszy się gdzie indziej. 
Pozdrawiam ciepło :)

” tylko dobrze zachowane 
fasady mogą jeszcze udawać życie”

 To podpis pod książką, którą dostałam od mojego przyjaciela. 
Ma ona tytuł PAMIĄTKA Z WARSZAWY-POLSKIE WAKACJE 
OFICERA WEHRMACHTU JURGENA JOSTA. 
Romuald jest człowiekiem, który mas obsesję na punkcie historii, 
szuka i szuka aż znajduje. Odkrywa i nic mu więcej nie brakuje
do pełni szczęścia (tzn. brakuje ale to nie o tym wpis). 



         Romuald Kulik, tajemnicza postać i bardzo oryginalna,
fanatyk Warszawy i jak twierdzi to co Niemcy zniszczyli 
to Polacy odbudowują.
„Wszystko wzięło się z młodzieńczej miłości i z braku”.
Tak brzmi wstęp o historii odnalezienia albumu. 
Grubym drukiem zaznaczone pytanie jakie Romuald 
zadaje niejakiemu Dieterowi Brautowi ILU LUDZI PAN ZABIŁ?
Ile w Romualdzie pasji, taka pasja może zdziałać cuda
a PAMIĄTKA Z WARSZAWY to wspaniały prezent od człowieka, 
który go odnalazł i jest moim przyjacielem, od lat. 
Jakie są wasze fasady?
Jaka jest wasza autoamneza?
Czy wasze fasady są wystarczajaco trwałe
aby budować na nich życie? Swoje i innych.


  Każdy w nas nosi w sobie Pamiątkę z Warszawy.
U mnie w tle utwór „I just can’t stop loving you” 
a obok zapach książki, jeszcze świeżej. 


               PAMIĄTKA Z WARSZAWY              
               Wydawnictwo OPOLMEDIA 
                Opolmedia 2009

  Nienawiść zawsze była obecna podobnie jak 
Miłość. Książka, o której chcę napisać to książka,
polecona przez księdza, wykładowcę z socjologii.
Zamówiłam, z czego jeden egzemplarz był dla 
mojej ukochanej Cioci.

    Powieść jaką mam na myśli to „Silniejszy 
od nienawiści” Tim Guerand- jest to biografia 
zagubionego dziecka, który przezwycięża
każde zło jakie spotyka na swej drodze. 
To literatura biblioterapeutyczna. 


    Język- bałaganiarski, o czym autor na początku oświadcza.
Jednak język pasuje idealnie do opisu biografii 
- Język dzieli się na dwa etapy:
1) „Język zagubionego dzieciaka”
2) „Język starszego dziecka”
3) „Język dorosły z elementami 
dziecięcego”
  Dużo w tej powieści buntu, dużo tu prawdy.
Bowiem to biografia autora. 
Warto zasięgnąć tej poruszającej lektury
i zadać sobie pytanie:
Jakie jest moje życie?
Czy na coś narzekam?
Czy kocham? Czy nie kocham?
Czy nienawidzę?
Ta lektura namieszała mi w główce.
Zwłaszcza pod koniec. 

   Kimkolwiek jesteś, jakiekolwiek by były twoje rany
i bolesna przeszłość, nigdy nie zapominaj 
zachować w swojej poranionej pamięci , że
czeka na ciebie wieczność miłości.
str.232/Silniejszy od Nienawiści, 
Znak, Kraków 2009

   Jakie to proste, prawda? 
Kiedy będziecie żyć życiem bohatera 
zrozumiecie, że świat to szeroka, nieosiągalna
przestrzeń gdzie my w gruncie rzeczy nie
mamy nic do powiedzenia (Nie musimy mieć).

   Do wyjazdu zostało kilka dni
- co się wtedy czuje?
Różne rzeczy chodzą po głowie. 
Mi na pewno pisanie, które po doświadczeniu 
takiej podróży będzie jawić się inaczej. 
Byłam u siostry na noc, pomagałam przy Jacusiu (5l)
i Bartusiu (3l). I fajny był to czas. 
Teraz trochę nauki, przed wyjazdem
bo tam też będę musiała i chciała się uczyć :)

HUŚTAWKA WOJTUSIA

    Mój przyjaciel z dzieciństwa kiedyś 
wyśmiewał mnie z tym wyjazdem za granicę.
Pamiętam to jak dziś. Dziś wiedzie spokojny żywot
studenta, ma pracę , mieszkanie itd. 


CO DO WSPÓLNEGO MIESZKANIA WE DWOJE

  Odradzam, nie tylko z własnego doświadczenia.
To tylko pozornie uczy życia razem i niby wszystko gra
- a jednak nie. Teraz to jest modne – mieszkać razem. 
Ja uważam, że do pewnych kwestii trzeba dojrzeć
- tak jak do tego by mieć męża i dzieci. 
To bardzo długa droga, długa i obszerna. 

CZYTANIE & PISANIE

    Lubię tak czytać i pisać, myśleć.
Z czasem to wszystko przeleci, będzie powrót
do kraju, wtedy albo docenię nasz kraj albo 
uznam,że fajnie jest mieszkać za granicą.
Miejsce jest tam gdzie serce twoje :)

                                  Kocham przygody 
                                  Kocham novum 
                                 :)


 Życie w książce może być jak film. 
Ja wsiąkam teraz w GRĘ ANIOŁA, to książka,
która pozwoliła mi spojrzeć na moje pisanie dojrzalej.
Przyznam, że bycie Davidem Martinem jest niesamowite!

  Pisarz? Zafon po mistrzowsku opisuje nasz świat, 
nasze pragnienia. Zamierzam w najbliższym czasie
polecieć do Barcelony, dzięki niemu mój język 
przeszedł pewien etap. Pisząc powieść czuję się 
inaczej- GRA ANIOŁA, MARINA…CIEŃ WIATRU. 
Takiego świata pragnę.

     Przed wylotem ostatnie pakowanie, nowe ciuchy 
dokupione, nowa walizka. Jeszcze nieco nauki , 
słuchania muzyki, pisania i kończenia GRY ANIOŁA.
Ale kończę ją jak najwolniej bowiem to taka powieść,
która zostaje w nas jak pieczęć. Chcę i nie chcę przestać
być w tym świecie.

   Wczoraj był po raz kolejny film VICKY CRISTINA BARCELONA.
I cóż? Woody Allen jest mistrzem jeśli chodzi o filmy, które ogląda się
jak prozę książkową (narracja) a Zafon tworzy książkę , którą można
oglądać. Pisze Rozdział Drugi kolejnej powieści i pytam siebie
czy istnieje mężczyzna gotowy na moje serce.


                            Miłej niedzieli, mróz też ma swój urok

         Przede mną daleka podróż pełna moich słodkich 
naiwnych marzeń- wiadomo, zbyt barwnie nie będzie.
Jednak mój otwarty umysł kocha novum.
Bóg z moich planów od lat ma ubaw ale i tak pozostaje
fascynujący, zagadkowy. 

      Głupio zabrzmi jak powiem,że przyszło mi dziś 
natchnienie. Znów? Czy aby nie za szybko-a jednak. 
Natchnienie to ćwiartka sukcesu, mam plan powieści
zupełnie innej niż ta, którą zamierzam wydać.
Rozkosznie. 

         Lubię zmiany w moim życiu-zaczytana w kolejne 
powieści chłonę je i cieszę się z tego co jest.
Powiedzmy,że skończyłam opowiadanie o Remigiuszu.
Jest nieco infantylne ale taki był zamysł.

   Czytam, słucham muzyki-
to najlepszy sposób na relaks jak dla mnie.
I pisanie. Dziś już piątek. 
Wracam do pisania-życząc ciepłego piątku. 

  Martynika dostała dziś PROWINCJĘ,
cieszę się, że mogła przeczytać to.
Pozdrawiam ciepło w zimowy wieczór.


         Przede mną daleka podróż pełna moich słodkich 
naiwnych marzeń- wiadomo, zbyt barwnie nie będzie.
Jednak mój otwarty umysł kocha novum.
Bóg z moich planów od lat ma ubaw ale i tak pozostaje
fascynujący, zagadkowy. 

      Głupio zabrzmi jak powiem,że przyszło mi dziś 
natchnienie. Znów? Czy aby nie za szybko-a jednak. 
Natchnienie to ćwiartka sukcesu, mam plan powieści
zupełnie innej niż ta, którą zamierzam wydać.
Rozkosznie. 

         Lubię zmiany w moim życiu-zaczytana w kolejne 
powieści chłonę je i cieszę się z tego co jest.
Powiedzmy,że skończyłam opowiadanie o Remigiuszu.
Jest nieco infantylne ale taki był zamysł.

   Czytam, słucham muzyki-
to najlepszy sposób na relaks jak dla mnie.
I pisanie. Dziś już piątek. 
Wracam do pisania-życząc ciepłego piątku. 

  Martynika dostała dziś PROWINCJĘ,
cieszę się, że mogła przeczytać to.
Pozdrawiam ciepło w zimowy wieczór.

  Są pisarze, którzy potrafią ukraść nasze dusze. 
I Carlos Ruiz Zafon to bez wątpienia potrafi.
Moją duszę już ma. Czytając CIEŃ WIATRU
znalazłam się w świecie do tej pory mi nieznanym. 
Fabuła CIENIA jest skomplikowana, do ostatniej kartki
nie wiadomo wiele poza tym, że w tej książce się „ożywa”.
Ta książka to reklama Barcelony, ukazuje ją z mrocznej strony
i może dzięki temu jest także fascynująca. 

    
  Autor CIENIA WIATRU uwielbia Dostojewskiego. 
I to czuć w jego języku, który pełni magii 
porywał mnie- tak Zafon mnie porwał do swojego świata.
Kim chciałabym być w tej książce, kim byłam?
Beą a może Danielem a może Nurią.
A może byłam w tej książce sobą- tak, można 
odkryć w tej powieści siebie, każdy z nas ma książkę,
która pozostaje w nim na zawsze. 

   Tej książki nie wolno opisywać- Trzeba ją przeczytać 
po prostu. GRA ANIOŁA to pisana z innej perspektywy powieść
gdzie bohater jest pisarzem pełnym marzeń. 
Zafon ma dar porywania ludzi w swój świat, 
„kupowania ich”- mam nadzieję, że mam podobny dar. 
Czytając jego powieści wiele się nauczyłam. 

   Przede mną podróż, daleka podróż.
Kiedy tylko mogę czytam, to mój jedyny narkotyk.
Powoduje czary w moim mózgu i rozbudowuje.
Budzi pragnienie bycia dobrym pisarzem. 
I to mnie łączy z Davidem Martinem. 
:P

 
  Stuknęło mi ćwierćwiecze
-wczoraj postanowiłam to uczcić,
miałam na sobie piekną kreację w kolorze
srebrnym i oczekiwałam na gości, którzy
przyjechali z Wrocławia, Katowic, Opola.

  Od moich Norek dostałam niesamowite przeżycie.
Ogórkowy penis, 25 rzeczy, których musiałam
szukać w kartonie (Rzeczy niezbędne do Belgii).
Piekną pościel z satyny i mini torcik.
Nory górą!Dzięki Kochane-Jesteście super!
Pozostałe niespodzianki też zaskakujące
ale najważniejsza obecność moich przyjaciół:

- Karolina i Rafał
(Zajebista para i jedyna para
na imprezie)
- Cudowna Ewa
- Wojtek, przyjaciel
z przeszłości
- Nory (Asia Koza i
Ania Klama)
- Romald Kulik
- Anita Jabczyńska
- Adrian

  No i była uczta, był wino, szampan
i śpiew. Ewa poznała bliżej Wojtka
i chyba się polubili.
Teraz posprątałam dom i wracam do nauki.
To także dzięki Mamie i Markowi była
ta imprezka- Wielkie Dzięki za to,że
byliście. Wielkie dzięki.
A teraz czas wracać do sesji,
która nieubłagalnie trwa.

   Miłego 17 stycznia Kochani
i nie tylko


  • RSS