annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2009

  Ostatnio w moim życiu wiele się dzieje. Podążam za marzeniami.
Przede mną trudna sesja, która zaczyna się już 4 sycznia.
Ostro!A jutro wyjeżdżam do Poznania, zupełnie niespodziewanie.

 Święta są miłą okazją by spotkać się z rodziną, W XXI wieku
nie ceni się tej tej wartości. Z wydaniem powieści też jakoś będzie,
jestem na etapie poszukiwania sponsorów i patronatu.

 Sesja, wyjazd do Belgii, rodzina i wiara w marzenia.
Marzenia, które się spełniają.Powoli, powoli.
Trzeba być cierpliwym.A to pierwszy wpis z nowego komputerka.

                        Pozdrawiam Kochani

P.S. Jak ja z tym wszystkim zdążę…

ROK 1985

1 komentarz


 Wtedy ja i wielu moich przyjaciół i nieprzyjaciół
pojawiło się na świecie. Co się z nami teraz dzieje?
My, urodzeni w latach 80 tych- co teraz?
Jakie wybraliśmy drogi, którymi kroczymy. A teraz
wyobraźmy sobie miasto- Kędzierzyn (Zwane Kentucky)
i Koźle- to mniejsze, mniej uprzymisłowione.
W Koźlu są trzy podstawówki (Sp2,12, 20) obecnie jest też
gimnazjum. Jest kozielskie Liceum gdzie tworzę ze wspaniałą
ekipą CEGŁĘ- gazetkę szkolną,, która istnieje do dziś.
Istnieje też profil medialny.

   Młodzież jak każda młodzież przeżywa rozterki życia, tylko jak się jest dzieckiem wiele rzeczy się nie dostrzega. Tak to już jest.
Szalejemy po uliczkach na rowerach i rolkach i wierzymy,że tak będzie zawsze. Myślimy o tym aby w końcu być dorosłym.
Po latach dowiem się,że wszystko ma swoje wytłumaczenuie.
Co z nami?

  W- studiuje informatykę i mieszka we Wro, singiel
  Z- wykłada chemię na Uwr
  Karo- ukończyła matematykę na Uwr, ma chłopaka
  J- mieszka na Madagaskarze i chce zostać księdzem
  Lucy- Pracuje i wyszła za mąż
  R- pracuje i ożenił się z siostrą mojej kumpeli
  D- wyszła za mąż pracuje w kwiaciarni
  JG- Wyszła za mąż, skończyła studia itd.
  AMu- Podróżowała po ukończeniu Liceum teraz wróciła
 na studia do Wro
 Karolina2- studiuje medycynę w Niemczech
 M- pracuje w TVP
 D- studiowała we Francji, urodziła dziecko
 Jus- studiowała pedagogikę, wyszła za mąż
 mieszka w K-K
 Paula- Mieszka w Anglii, wyszła za mąż za Anglika
 Mn- studiował w Poznaniu prawo i kulturoznawstwo,
mieszka i pracuje we Wro

 Tych biogramów jest mnóstwo. I są podane bardzo skrótowo.
Można by powiedzieć jeszcze „ja”- co robię teraz?
Nadal szukam. Pewnie, jakoś skończyliśmy ale przecież
to dopiero początek naszego życia. Naszych realizacji.
My, ambitni z Kędzierzyna-Koźla i nie tylko wiemy,że nie można
począć na laurach ani stać w miejscu. Stawiamy na rozwój.

PAMIĘTAJCIE-ROZWIJAMY SIĘ PRZEZ CAŁE ŻYCIE!

 Obyśmy wszyscy byli zdrowi i umieli walczyć o swoje!
Miłej niedzieli- Anna. Pozdrawiam. Te ż inne roczniki 80 te, które wzięłam pod uwagę.


 Bałagan w literaturze? My lubimy na niego zwalać, ogólnie narzekać.
Ale bałaganiarstwo jest rzeczą ludzką. Jednak prowadzenia gazet literackich
często podejmują się osoby niekompetentne. Wielu ludzi chce być w gazecie
ale kompletnie nie posiada warunków do jej prowadzenia. Nie ma zgranej ekipy
ani zgodności. Każdy tylko nadaje na drugiegio i go obwinia o wszelkie błędy. Nie nazywam tej gazety bo taka jest i to blisko mnie i nie zamierzam jej szkodzić.
Poza tym sądzę,że nie ona jedyna cierpi na ten schematyczny problem.
Ludziom się po prostu nie chce. A jak im się nie chce to potem są tego skutki!

 Ilu robi to naprawdę ze starannością, doświadczeniem. Pasją?
No ilu. Myślę,że niewielu. Dlatego zanim moja gazeta literacka (i inne)
ujrzą swiatło dzienne muszą być doprowadzone do perfekcji, idealne.
Zanim zbiore ludzi gotowych do pracy – muszą to być ludzie,
którzy wiedza co robiąi czego chcą a za ich pracę otrzymają godną zapłatę.
Wiem, może jestem marzycielką a wierzę,ze się uda.

    To trochę przez sprzeczkę z przyjacielem.
Teraz przede mną mnóstwo pracy(TSR i robiennie DIAGNOZY RODZINY).
Fajna sprawa ale niełatwa. Wierzę w swoje mozliwości.
I wracając do bałaganu w tych badaniach też musi być ideal!
Poza tym udziela mi się
święteczna atmosfera chociaż mam sporo nauki w
te święta! A potem odlot!

    Skończę jeszcze temat bałaganiarstwa- w tej pewnej gazecie X panuje on
gdyż ludzie w niej „pracujący” nie umieją między innymi znaleźć
wspólnego języka, wielka szkoda bo mogła to być naprawdę fajna gazeta.
Narazie każdy ma do siebie o coś pretensje.

                  W TE ŚWIĘTA ŻYCZĘ ODNALEZIENIA WSPÓLNEGO JĘZYKA
                  WE WZAJEMNYCH RELACJACH!


  Dostałam list z Belgii- myślę, że wszystko jest na dobrej drodze.
Ogólnie zimno, zimno a taki mróz dobrze robi na cerę.
Zimno i śnieg- tak powinno być. I co jeszcze?

 Jechałam dziś pociągiem specyficznym,z jednymi drzwiami
otwartymi więc było w tym pociągu zimno. Trasa była długa
i pełno ludzi. Patrzyłam na tych wszystkich i chciałabym wiedzieć o czym myśleli. Co robili? Jak bardzo było im zimno?
Z drugiej strony lubię jak jest tłok, w tłumie można zniknąć
i „wmyć” się w niego.
I wokół chłód, śnieg jak mleko biały.
Dobrze,że spadł.

PROWINCJA
 
  W poniedziałek wyjdzie numer naszej opolskiej
PROWINCJI a w niej recenzja mojego tomiku przez młodą,
utalentowaną literacko wrocławiankę
Martynikę Kowalczuk, z którą zrealizuję pewien cel :P
Zdjęcia będą na papierze kredowym. Więcej napiszę
kiedy ją będę trzymać w ręce. A rozkoszujcie się sością.
Z dziećmi można się bawić jak tak śnieżnie jest!
Lepić baławanki, zjeżdżać z górki!

              Miłego Dnia.Anna.


 Siusiak duży, siusiak mały i cała historia siusiaków.
Może to nie za estetyczne słowo ale jakie rzeczywiste.
Chłopak ma siusiaka (penisa, fallusa) a kobieta vaginę.
Tak już jest- i tyle. I to żadno odkrycie nie jest.
Mimo,że „szpanujemy” tym, że XXI wiek nie ma tabu- to raczej
siebie oszukujemy. Książka jest bardzo zabawna, wesoła
i ciepła i ma wymiary edukacyjne.

 Nie ona jest jednak bohaterką dnia ale relacje między nami i w rodzinie. Rozmowy o siusiakach np. ojca z synem wydaja sie dziwne. Zaraz o tym poinformowałam mojego przyjaciela o mrocznej naturze. Nie mógł uwierzyć w ten tytuł a tytuł jest
ciekawy, kontrowersyjny a z drugiej strony przecież ludzki.
Wielu z nas nie doznało prawdziwej komunikacji między rodzicami no bo nikt nie jest idealny. Ta zabawna książka nie ma zastąpić rodziców a raczej wskazać im szlak. No i dla chłopców wskazane. Dzień się zaczął.
Odliczanie do Belgii ale sesja już od 7 stycznia więc
wolnego czasu nie ma- tylko zaliczenia,egzaminki wrr
A śnieg jest biały jak mleko.


 Dzis miałam piękny dzień. Naprawsdę.
Jednym z elementów dnia był film DEKALOG 7-
Krzysztofa Kieślowskiego. Motyw: Kradzież
Kradzież w rodzinie ale chodzi tu o kradzież duszy.
Kto się okrada? Matka okrada córkę z bycia matką,
córka kradnie swoją „córkę”, Wojtek zostaje okradziony
za miłości- Każdy coś  traci przez kradzież. Ofiarą jest Ania.
Śliczna dziewczynka. Ale nigdy żaden człowiek nie może
być naszą własnością- jeśli kochamy go to wiemy,że nie jest
naszą własnością. Człowiek tak do końca nie jest sam sobie własnością.

 Wreszcie spadł śnieg, jutro z rana trzy godziny
elementów psychiatrii i psychologii klinicznej (Bardzo lubię ten przedmiot).
Poza tym
dziś wspaniały dzień z Norkami.

Belgia tuż, tuż. A zaraz idę pod prysznic i spać.
I śnić. Poznałam dziś takiego Krzysia.

Tylko u mnie zawsze te emocje a one odrzucają….
…Pewnie ma już dziewczynę :(


 Poeta RR lubi pisać o dziwkach  (Użyłam tu metafory).
Poeta RR jest człowiekiem. Obnaża się podczas myślenia
o swoim ego RR. Poeta RR to nie poeta RK czy RW bo każdy
poeta R jjest inny. Każdy lubi wydawać tomiki/ tomy.
Nachalnie. RW to nie Rafał Wojaczek ŚP.

 Poeta też człowiek. Człowiek też człowiek.
Nigdy pisanie wierszy nie było niczym innym niż
skazą na sercu, na duszy.
Nosić w sobie literaturę, której nie da się pochłonąć
ani pojąć w całej okazałości chyba, że jest się Housem Literatury.
Niestety poeta R wielbi swoje ego.

Kto jest większym geniuszem życiowym?
Poeta czy „zwyczajny człowiek” dodajmy poeta R
bo poeta R to nie poeta X i jaki on ma związek
- z pragnieniem sławy jak niebanalny aktor filmowy.

 Poeta R chwali się,że pali, chleje i zdradza żonę (Drugą) .
Poeta R kocha slum, turnieje i wie,że nie można
zejść ze sceny bo scena sie kręci.
Wiotczeje jak umysł pierwszych wersów, które
kończą się na słowie

POETA


Co wiecie o kraju naszych sąsiadów?
Kraju, w którym jedzą pyszne potrawy (potraviny)
choćby smażony syr.
Mają wspólne z nami góry. I wspólną historię.
Czechy i Słowacja była Czechosłowacja- Co wiecie o tym kraju?

Mariusz Szczygieł postanowił odpowiedzieć sobie na to pytanie.
I wciąga nas w swój reportaż. Czyta się to „jednym tchem” .
Swoją historię o Czechach i Słowacji rozpoczyna historią Jana Baty.
Zapewne nowoczesne, młode kobiety ale nie tylko
takie znają buty z BATY .
Ciekawe jak się poczują znając
ich historię?


Czesi, Słowacy to nie tylko smażony syr ale i historia.
Nie zabraknie tu zdrady, zabójstwa, miłości i bogactwa.
Nie zabraknie w tym historii o nas samych. Czytając zadajemy sobie pytanie:Może bylibyśmy jak Lidia Baarova? Może jak Helena Vondrackova czy Karel Gott. Może jak Ivana Trump?
Może jak pozostali bohaterowie.
Czytając ten reportaż poszukujemy odpowiedzi na kolejne pytania chociaż wiemy,że tylko odpowiedzi brak.

Większość z nas odwiedza Czechy i Słowację. KIedys, jeździło się
do Czech ze względu na ‚ceny”. Ale Czechy to historia, którą warto poznać
aby wycieczki do Czech miały inny smak, wymiar.
Mówi się też, Czesi nas nie lubią.
Jednak to Polak wie o nich dużo.
Gottland to ulubiona książka Ivana Mladka
(Co zaznacza w wywiadzie
dla PROWINCJI, Opole 2009)
Oczywiście książkę nagrodzono w Brukseli- Wspaniale!
Nic tylko czytaj Narodzie!!!

  Marzę o rodzinie. Swojej, prawdziwej (tzn. „załozonej” przeze mnie)
I nie wstydzę sie swoich marzeń. Wiem,że są realne mimo,że żyjemy
w czasach tzw. „singli”- nie znoszę tego określenia.
Słowo „singiel’ zostało wymyślone na użytek marketingowy.
Samotni egoiści nie odczuwają potrzeby by żyć dla kogoś innego.
Żyją dla siebie. Oczywiście nie dotyczy to każdego.

OBRAZ RODZINY

     Rodzina- to pewna tajemnica, jest dynamiczna.
Mimo,że kiedy ktoś ma rodzinę zarzuca się mu rutynę,
zbytnią „normalność” i wiele innych spraw.
Rodzina jest dynamiczna więc coś takiego jak rutyna nie istnieje.
Kolejna sprawa na użytek mediów.

OBRAZEM DZISIEJSZEJ RODZINY

 są zdrady i rozwody. Dlaczego one są?
Wszystko zależy od nas. Czy umiemy kochać, szanować
i być darem. Tak, będę mieć rodzinę.
Wiem o tym. Mimo,że to najtrudniejsza sprawa w życiu.
Żyć dla innych- to tylko pozornie proste.
Płacz dziecka za ścianą.
Marzę by położyć się do snu i obudzić
jako matka czwórki dzieci. Moje marzenie jest nie nowoczesne.
Wręcz passe. To marzenie ze wszystkich najważniejsze.

Jutro dla odmiany recenzja GOTTLAND Mariusza Szczygła
(Ksiażka Roku w Brukseli)
Polecam!Nie tylko dla tego

WEEKEND CZAS ZACZĄĆ

         

„V”

Brak komentarzy


 Lubimy słowo „Victory” – brzmi dumnie.
Kojarzy sie z jakąś mocą. Po nasze po prostu : Zwycięstwo!
Victory- tak, ma w sobie moc bo to są czasy kiedy zwycięstwo
nad jedną z wielu chorób, nad pokonywaniem siebie.
Najtrudniej zwyciężyć w sobie.

 Oglądałam dzis przejmujący film OBYWATEL MILK.
Sean Penn za tę rolę dostał Oscara. Chce tu pokazać inne znaczenie słowa „Victory”. W efekcie Harvey ginie z rąk psychopatycznego radnego. Jak się okazuje pod koniec filmu morderca zostaje potraktowany bardzo łagodnie. Film ogląda się tak jakby układało
sie klocki. Ogląda się przyjemnie, rytmicznie. Jakby dokument a nawet video clip. I ten świat kontrastów: Homoseksualiści i Heteroseksualiści.
Pozostaje wiele moralnych pytań wobec dzsiejszej sytuacji.
„Wszyscy jedziemy na tym samym wózku”- Wszyscy chcemy podniesć dłoń w symbol Victory.

       Każdy ma swoją Victorię. 
 Jest ona ścieżką, którą sami sobie uprawiamy.


           Codziennie musimy zwyciężać.
Życzę Wam miłej niedzieli!


  • RSS