annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2009


  Wczoraj wybrałam się do kina na THIS IS IT wraz z moimi przyjaciółmi.
Wybrałam się dlatego,że to kolejny obraz Michaela Jacksona (Zwanego MJ). Obraz ikony Pop- świata. Media lubiły pokazywać już mnóstwo jego obrazów:”Maskotka Mediów” „Dziwak”, „Samotnik”, „Potwór” , „Psychopata”, „Geniusz”, „Piotruś Panitd. Żaden z tych obrazów mnie nie przekonywał.

 
Mamy oto halę, w której odbywały się cieżkie, mordercze próby
na światowe tournee. Michael to idealista i perfekcjonista.
Tancerze, Muzycy, oświetleniowcy, dźwiękowcy  spełniają swoje marzenia.
 Są podekscytowani i szczęśliwi: „Przyjechałem z Holandii na casting” ,
„Kiedyś śpiewałam piosenki Michaela a teraz śpiewam je z Nim”.
Cała ekipa jest pod jego dyktando, to co powie- tak ma być. Jego wizje zostają spełnione. Jest wychudzony, nie wygląda najlepiej ale daje z siebie wszystko!Każdy słucha jego rozkazów, nie jest jednak apodyktyczny.
Sympatycznie odnosi się do współpracowników. Najbardziej utkwił mi
utwór „I just can’t stop loving you”- wspaniała aranżacja.
W kinie chciało sie tańczyć. Ogladało sięto jak koncert.

 
Jaki obraz Michaela widzimy? Geniusza i pracoholika.
Najbardziej boli obraz,że każdy z osób będących najblizej jego
wiodzą w Nim fenomen, idola. A nie „człowieka”. traktują go jak kosmitę,
którego mogą dotknąć, być z nim. Owszem, to tylko moje odczucie.
Ma w sobie Michael dużo energii, mocy i charyzmy. Ta siła może być myląca. Na pewno potrzebował wspomagaczy jego wysiłek można porównać do wysiłku olimpijczyka. Warto iść na film. Plusem tego filmu jest,że film nie wydaje sądów, kto za co winien. Po prostu liczy się muzyka!
Liczy sie każdy dźwięk, każdy obraz!

THIS IS IT!

 A Michael nadal pozostanie dla nas tajemnicą…
 


  Wczoraj wybrałam się do kina na THIS IS IT wraz z moimi przyjaciółmi.
Wybrałam się dlatego,że to kolejny obraz Michaela Jacksona (Zwanego MJ). Obraz ikony Pop- świata. Media lubiły pokazywać już mnóstwo jego obrazów:”Maskotka Mediów” „Dziwak”, „Samotnik”, „Potwór” , „Psychopata”, „Geniusz”, „Piotruś Panitd. Żaden z tych obrazów mnie nie przekonywał.

  Mamy oto halę, w której odbywały się cieżkie, mordercze próby
na światowe tournee. Michael to idealista i perfekcjonista.
Tancerze, Muzycy, oświetleniowcy, dźwiękowcy  spełniają swoje marzenia.
 Są podekscytowani i szczęśliwi: „Przyjechałem z Holandii na casting” ,
„Kiedyś śpiewałam piosenki Michaela a teraz śpiewam je z Nim”.
Cała ekipa jest pod jego dyktando, to co powie- tak ma być. Jego wizje zostają spełnione. Jest wychudzony, nie wygląda najlepiej ale daje z siebie wszystko!Każdy słucha jego rozkazów, nie jest jednak apodyktyczny.
Sympatycznie odnosi się do współpracowników. Najbardziej utkwił mi
utwór „I just can’t stop loving you”- wspaniała aranżacja.
W kinie chciało sie tańczyć. Ogladało sięto jak koncert.

 Jaki obraz Michaela widzimy? Geniusza i pracoholika.
Najbardziej boli obraz,że każdy z osób będących najblizej jego
wiodzą w Nim fenomen, idola. A nie „człowieka”. traktują go jak kosmitę,
którego mogą dotknąć, być z nim. Owszem, to tylko moje odczucie.
Ma w sobie Michael dużo energii, mocy i charyzmy. Ta siła może być myląca. Na pewno potrzebował wspomagaczy jego wysiłek można porównać do wysiłku olimpijczyka. Warto iść na film. Plusem tego filmu jest,że film nie wydaje sądów, kto za co winien. Po prostu liczy się muzyka!
Liczy sie każdy dźwięk, kazdy obraz!

THIS IS IT!

 A Michael nadal pozostanie dla nas tajemnicą…
 


 Jesteśmy nauczeni walczyć o przetrwanie.
Istnieje w nas pewna moc, którą nie zawsze umiemy się
posłużyć.
Mamy w sobie wolę walki.
Walka w nas samych toczy się na wiele sposobów.
Trudno nam w niej polec ale bywa, że zostajemy pokonani.
Wszystko zależy od tego czy powstaniemy i powiemy sobie:
Mam moc i mogę isć dalej.

 Może nieco infantylnie brzmi ale jednak.
Nigdy nie umiałam grać w siatkę ale mam za to inne atuty,
które pozwalają mi kroczyć dalej.
Ostatnio tylko się uczę
i piszę. Wracam późno. Ale jest przyjemnie.
Lubię to. Papiery przed Belgią i dużo zamieszania.

  Poza tym kilka książek do przeczytania znów,
kupiłam dziś sobie książeczki po angielsku!

Zawziętosć. Dążenie. Dziś to takie modne
Nie poddawać się ale walka istnieje od zawsze!

 Trwa walka na Ziemi i w Niebie
Przeciwko sobie samemu o siebie
Walka o święte cele, o wieczne nadzieje

Walka o z łóżka wstanie
kolejny taniec w cyrku zdarzeń
           COMA, ZERO OSIEM WOJNA!

 I to by była dobra puenta. Ta piosenka działa
terapetycznie, lubię kiedy jedzie pociąg wtedy.
Więc walczmy, jakkolwiek to brzmi.
I żyjmy póki jest nam to dane.

       DETERMINACJA, ODWAGA
KTO NIE RYZYKUJE TEN NIE MA!

THE ETERNAL

1 komentarz


  Przyznam, że mam kompleksy co do powieści.
Może to źle a może dobrze.
W ten weekend ją skończę.
I zobaczymy co dalej?
Dziś był miły dzień.
Rozmowy o Belgii. Myślę o tym wyjeździe i nie mogę
się doczekać. Gdyż bedę tam musiała liczyć na siebie.
Będe w obcym kraju. Wiem, to modne i w sumie żadno
nil novi sub sole. Ale ten wyjazd jest dla mnie ważny.

  W nowym numerze ZWIERCIADŁA polecam wywiad z Mają Komorowską. Otaz artykuły o śmierci.
Śmierć to nadal temat tabu.
Lubimy myśleć, że jej nie ma.
A ona jest i nie mamy na nią wpływu bo jesteśmy
tylko ludźmi a może aż :)

 Jechałam dziś na rowerze i słuchałam
ZERO OSIEM WOJNA- Miłe uczucie!
Chociaż dziś znów słucham THE ETERNAL /JOY DIVISION.
To piękny, melancholijny utwór. I głos Iana przebijający
się przez dźwięki fal. Poza tym w kinach film ZERO :)
Chciałabym poznać reżysera.

  Marzę o…
Mam wiele marzeń. Te ważne i mniej ważne.
Ale dobrze jest marzyć. Póki co mam w wyobraźni
moją powieść. Prawie gotowa. Czeka.
Może to już? MOŻE?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

         Pozdrawiam w ten ciepły, piękny  październik
        

DROGI POWIEŚCI

1 komentarz


  Pewna osoba napisała przyjemną recenzję powieści.
Można powiedzieć, że powieść ma się „ku końcowi”.
Można powiedzieć,ze trudno jest wymyślić odpowiednie
zakończenie. Trudno jest wybrać.

   W piątek miałam do czynienia z językiem hebrajskim.
Przyznam, że jest intrygujący. I czyta się od tyłu.
Wyobraźcie sobie powieść w języku hebrajskim.
Zdanie po zdaniu od tyłu. Wyobraźcie sobie świat od tyłu.
(Dziś pewnie to brzmi wielorako).

  Ostatnio znów wróciłam do utworu Ekhart.
Ta piosenka Comy ma w sobie jakąś magię, której nie umiem opisać.
Magia ta po prostu wchodzi w moje ciało i w niewyjaśnionych
okolicznościach trwa i czyni mnie radosną.
Mimo,że to smutny utwór.
Październik wyjątkowo ciepły.

          Dobrej soboty- ja dziś wyjadałam
krem czekoladowy, mmmmmmm
czekoladowej soboty


 Dziś było wyjątkowo słonecznie.
Październikowe słońce daje nam do zrozumienia, że
słońce jest w nas samych.
Niezależnie od okoliczności przyrody.
  Najgłośniejsza sprawa ostatnio: Roman Polański.
Czasami mam wrażenie,że ludzie zapomnieli,że On też jest
człowiekiem.
Zrobił źle ale czy my jesteśmy niewinni?
Owszem teraz każdy go osądza bo kara musi być.
Według prawa ale w tym prawie zrobił się chaos i bałagan.
Każdy kraj ma inne prawa i dlatego porozumienie jest takie
trudne. Napisałam kiedyś (może to nie żadno odkrycie)

Cokolwiek powiesz będzie zużyte przeciwko tobie!

Świat lubi karać kogoś, jak ktoś ma talent i pieniądze
to musi mieć jakiś feler. Wyobraźmy sobie świat Hollywood?
Tysiące dziewczyn, które marzą o wielkiej karierze i reżyser, który
z tego korzysta? Czy Samantha była jedna?
Nie mamy prawa osądzać bo te pytania są retoryczne.
Ta sprawa „nie należy do nas”- my jesteśmy tylko
bacznymi obserwatorami. Ale to nie do nas należy osąd
nad Romanem P, który dla mnie pozostanie utalentowanym twórcą.

 Bitter sweet symphony/The VERVE to świetny kawałek, polecam.
Bitter sweet symphony ….
Każdy ma swoja symfonię i dlatego nić porozumienia
pozostaje zdarta.


 Dzień miałam cudowny chociaż pogoda
jakaś taka pulsująca, większość z dziewczyn podobnie
jak ja czuły się dziś dziwnie. A zajęcia były cudowne.
Czy rozważaliście kiedyś waszą AUTONOMIE UCZUĆ???


 Autonomia uczuć to specyfika sfery emocjonalnej życia człowieka,
człowiek nie ma absolutnej władzy nad swoimi uczuciami.
Nasza sfera ma swoją autonomię. No i niby to takie proste?
Czy rzeczywiście?

 Dziś rozmawiałam z wieloma ludźmi, dostałam w prezencie
tomik od Bartosza Sadlińskiego, jego autorstwa oraz Macieja Dobrzańskiego. Za „konsumpcję” i recenzję zabiorę się
potem. Belgia i ta cholerna biurokracja!
Jak ja nie znoszę wszelkich papierków, które i tak nie sprawią,że
tamci w Belgii poznają mnie lepiej. Mają wiedzę o moich danych osobowych czyli sucha lista tego,że istnieję. Oj Kafka I love you!
Franz i Jego Zamek- Genialne!
Polecam

Powieśc ma się ku końcowi
a ja zmykam na obiad życząc wam przepięknych
snów. I pozdrawiam moje Nory i nie tylko!
:):*

ISOLATION

2 komentarzy

Dziś rodzi się społeczeństwo izolacji.
Ludzie wolą się zamknąć w swoich „pustelniach”
i w ten sposób poznawać ludzi. Tylko coraz trudniej
nam poznać samych siebie a co dopiero innych ludzi.

Bycie z kimś to oddanie mu części
swojej „izolacji” o, której śpiewał Ian Curtis.
Żyjąc w tej izolacji pocieszamy się,że tak jest bo
jest net i wszystko takie netowe czyli nierealne.
Ludzie z pierwszych stron gazet też są wirtualni.
Co dalej z naszym społeczeństwem skoro
rodzina, jako podstawowa komórka społeczna będzie
istnieć choć bedzie zmienna. Ja wierzę w Miłość
mimo wszystko. Choć nie lubię mojej izolacji,
chciałabym się z nią z kimś podzielić.
Przecież w jednym z ostatnich wierszy
w ZERO jest wiersz o zaufaniu, jest pesymistyczny.
Pierwsze zdanie brzmi:
„skończył się czas zaufania”

Ja może trochę naiwnie wierzę w miłość,
mimo wielu porażek, mimo mojej naiwności,
jestem bardzo naiwna i walczę z tym.
Naiwność to cecha dziecka.
A człowiek jest istotą zmienną (W sensie
rozwojowym). A w życiu?
Trzeba przejść wiele aby trafić w końcu,
teraz jestem zagubiona, zagubiona w mojej izolacji.
W świadomości,że nic nie jest takie jak dawniej.

 Pochłania mnie nauka, myśli o wyjeżdzie, zmienne nastroje.
Pochłaniają mnie książki. I coraz większe poczucie mojego
„ja” i mojego „wszechświata”.
Życie- Zaufanie- Dojrzałość- Dni i Noce- Zmienność-
RODZINA-Życie- Ucieczka
Uciekam z kraju można powiedzieć, chociaż wiem,że
ta ucieczka niczego nie zmieni. Może zmieni mnie ale tylko
na lepsze. Mam nadzieję. Pamiętacie jaką Belgia „uczyniła”
mnie szczęśliwą, może i tym razem? Życie.
Ale się rozpisałam.

        HAVE A NICE DAY!


 Jesteśmy „tylko” i „aż” ludźmi.
Jedziemy na tym samym wózku, pędzimy
przez ten świat i komunikujemy się.
Komunikacja zmienia się od tylu lat.
Dla mnie największa wartośc ma nadal
EPISTOLOGRAFIA (Jesli chodzi o
pewne odległości międzyludzkie ale nie tylko).
I kontakt FACE TO FACE (Coraz rzadziej spotykany
a najbardziej potrzebny w czasach kiedy
wszystko jest „niewidzialne”)

 Nie ma idealnej komunikacji
bo każdy z nas inaczej pojmuje mowę.
Przez to jest wiele błedów w komunikacji
ale gdyby wszyscy wiedzieli o tym
to i tak świat nie byłby idealny bo świat
mimo,że zmienny już po prostu taki jest.
Najtrudniej pojąć istotę ludzką.
Przygotowania do wyjazdu trwają w mojej głowie,
poza tym sesja przede mną (Oj będzie ostro ale
ciekawie), poza tym w STUDNI, wydziałowrj gazetce
dużo ciekawych informacji i moja recenzja albumu
COMY (Hipertrofia).

  Wiedzę o komunikacji trudno wykorzystać
w praktyce chociaż takowa wiedza zmienia patrzenie
na świat i na ludzi. Tymczasem mam kilka zakończeń
mojej powieści ale sztuką wyboru jest wybrać to zakończenie,
które będzie najciekawsze!
Miłej soboty!I niedzieli także!

LAST CHRISTMAS

1 komentarz


 W moim kochanym radio (Radio Trójka),
dziennikarz zażartował,że „skoro pogoda robi sobie
z nas żarty to my też- i puścił utwór Last Chrismas-Wham)
Chyba każdy zna ten utwór.
Last Christmas- jak byłam mała kojarzył mi się
z radością, chwilami otwierania prezentów.
Teraz naruszył wspomnienia.
Pogoda nie na żarty.

 Dziś aktywna środa, już od 7:30.
Życie. Studia są wspaniałe.
A niedługo Belgia coraz bliżej.
U mnie gra trójka, najlepsze radio
świata, marzę by kiedyś w nim zagościć.
A powieść wrze.

    Pięknej pogody


  • RSS