annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2009


 Ostatnio przeczytałam książkę Jodi Picoult BEZ MOJEJ ZGODY.
Obecnie to sfilmowano i główną rolę otrzymała Cameron Diaz.
To opowiesć o ludzkich wyborach z typowo amerykańskim tłem.
Niestety niekiedy zbyt oczywista i klarowna. Ale pomysł jest bardzo dobry.

  Tematyka interesująca, związana z etyką a ja lubię etyczne problemy,
które i tak nie mają rozwiązania. BEZ MOJEJ ZGODY to opowieść
o dwóch siostrach (Jedna nie może funkcjonować bez drugiej, dosłownie).
Powstaje wiele pytań, czy nasze postępowanie jest słuszne?

  Jak to jest z naszym postępowaniem? Nie jesteśmy alfą i omegą.
Niestety a wybór to takie słowo, które wymaga rozważań.
Wybory w naszym życiu są przecież i duże i małe.
Trele morele. A książek mam dużo do czytania
a już niedługo powrót na studia. Pozdrawiam studentów!


 Po wydaniu tomiku człowiek ma chwilowy zastój może
nie twórczy choć taki się zdarza ale bywa, że nie chcą go drukować.
Ja nie lubię drukować kilka razy w tych samych czasopismach.
Może dlatego,że to prosta droga. A czasopisma, kwartalniki literackie
- to już osobny temat.

  „Buszując” po EMPIKU odkryłam kwartalnik ZNAJ.
Najpierw zachwycił wizualnie, potem zachwycił otwartością.
Wzbudził moją ciekawość. To kwartalnik artystyczno-naukowy
jednak nie jest pisany „przesadnie”. Język jest przystępny.
Nie ma w nim „językowej arogancji”, która mają znane pisma literackie.
Nie ma zarozumialstwa i wywyższania-
a to w pismach o tej tematyce cenię najbardziej.
Owszem może nieco chaotyczny
ale urok ma ten chaos. Postanowiłam sprawdzić stosunek wydawców
pisma do innych. Niestety większość wydawców pism literackich błądzi,
dostają mnóstwo tzw. „dzieł” i gubią się, zapominają,że za twórczością
kryje się człowiek. W tym przypadku po krótkim czasie mi odpisano.
Z szacunkiem i otwartością.

    Poza tym dziś dziwny dzień. Przed bliskimi mi osobami
ważne zadania, które ja póki co mam za sobą. Wierzę w nich.
Wierzę,że bedzie dobrze.
I tyle tego. A w ZNAJ prawdopodobnie sie pojawię co będzie dla
mnie ogromnym zaszczytem po tak długiej przerwie.

   Uwierzcie w siebie a jednocześnie miejscie dystans.
Chociaż nie zamierzam nikomu dawać rad- każdy z nas
najlepiej wie co dla niego dobre, co czyni go szczęśliwym.
Wiecie co dla was najleppsze-i tak trzymać.
A co do SOLISTEK- nie będę się wypowiadać póki co.
I tak nikogo to nie obchodzi.


 Dziś u mnie w domu pachnie śródziemnomorskimi potrawami.
U mnie -stan tęsknoty ale takie życie. Poza tym tworzę i cieszę
sie krótkimi wakacjami. O sprawach osobistych nie lubie pisać
na blogu, tylko tak delikatnie. Uważam, że dziś nie szanujemy
naszej prywatności i nie zdajemy sobie sprawy jaką ona ma wartość.

  Mam dużo książek do czytania i na pewno niedługo
wrzucę tu recenzję. W domu pachnie serami, winogronami,
moussaką,sałatką i innymi rajskimi potrawami.
Większosć ludzi nie potrafi docenić tego co ma.
Polecam nowy numer ZWIERCIADŁA- o przesyceniu,
filozofii pieniądza. I wywiad z Joanną Brodzik, w niektórych
fragmentach naprawdę interesujący.

  Poza tym życie to nadal znak zapytania
Bardzo piękny znak zapytania!


  To żadno odkrycie, zanim napiszę coś ciekawszego, powiem
zdałam, na 4.0. I cieszę sie z miana bycia studentką.
Niech mi ktoś powie, że to nie my deydujemy o naszym życiu!
Okazało się, że umiem się uczyć. Poza tym czytam i tworzę.
I myslę,że życie jest piękne. I to nie jest żadno odkrycie.
A „kampania wrześniowa” uczy przetrwania!
Jest batalią z naszymi emocjami
(wyzywamy sie na wszystkich i czujemy
się ofiarami).
Ale powitanie pani doktor z psychologii
na zawsze zostanie w mojej pamięci!
Dla takich chwil warto żyć!

P.S. A uczelnia jest wspaniała!
The best!


 
Uczę się na egzamin z socjologii zwanej również „fizyką społeczną” (A.Comte).
Jednocześnie mam wtedy ogromne natchnienie. Adrenalina podwyższa poziom
mojej twórczości.
Podobnie powstawało „ZERO”. Aktualnie mam natchnienie
na kolejny tomik, kończę drugą powieść
(nieco lepszą niż ta pierwsza, moim skromnym zdaniem).
O tym, która wyjdzie pierwsza zadecyduję na pewno nie ja.

   Poza tym tęsknię. Uczucie tęsknoty to piękne uczucie. W dzisiejszych czasach
stanowi ono normę. Poza tym jednego jestem pewna:
To ja tworzę ten świat jak i każdy z was.
Bądźcie więc twórcami waszych chwil. Lubię atmosferę panującą na mojej uczelni.
Dobrze się tam czuję. Poznałam wielu fajnych ludzi.

 Nie tylko przede mną egzamin.
A teraz czas na sobotnią kawkę a potem analiza
socjologicznych notatek. Fajna ta socjologia nawet
- może nieco chaotyczna albo to ja jestem chaotyczna?

                                                                Pozdrawiam

P.S. No i jak już podkreślam wolę te dzienniki, w których mogę
pisać dłońmi, pamiętniki. A blog to tylko zabawa!

ODWAŻ SIĘ!

1 komentarz


 
Wszystko  to co robimy w naszym życiu jest pewnym RYZYKIEM.
Przecież nie wiemy co będzie dalej ale mamy poczucie, że
jeśli nie ZARYZYKUJEMY nie poznamy.
I tu wychodzi prosta dewiza: KTO NIE RYZYKUJE TEN NIE MA!

 I na tym mogłabym zakończyć moje widzimisie gdyby nie
moja ostatnia lektura a jest to Roman Ingarden, którego książkę
zakupiłam w Krakowie. Mój ulubiony rozdział to CZŁOWIEK I CZAS.

  „Zawsze znajdujemy się jakby na ostrzu noża
między dwiema otchłaniami niebytu: tego , czego już nie ma, i
tego, co jeszcze nie istnieje”Roman Ingarden, Książeczka o człowieku,
Wydawnictwo Literackie Kraków 1998,2003.

 Mogłabym cytować dalej ale wolę zostawić wam odrobinę sekretu.
I niby to sformułowanie takie oczywiste. Nadal tworzę powieść , aktualnie pracuję nad okładką a raczej okładkami. Uczę się na „fizykę społeczną”.
W miłości bywam słaba niekiedy ale pracuję nad tym bo ogólnie silna ze mnie babka. I wiem moi drodzy, że kto nie ryzykuje ten nie ma!
I takie to niby proste ale spotykam ludzi, którzy boja się podejmować ryzyko. Ja się nie boję bo żyję pełnią życia, tworzę rzeczywistość i
wy też ją tworzycie razem ze mną.

 a do czasu jeszcze powrócę…

 

ODWAŻ SIĘ!

1 komentarz


 
Wszystko to co robimy w naszym życiu jest pewnym RYZYKIEM.
Przecież nie wiemy co będzie dalej ale mamy poczucie, że
jeśli nie ZARYZYKUJEMY nie poznamy.
I tu wychodzi prosta dewiza: KTO NIE RYZYKUJE TEN NIE MA!

 I na tym mogłabym zakończyć moje widzimisie gdyby nie
moja ostatnia lektura a jest to Roman Ingarden, którego książkę
zakupiłam w Krakowie. Mój ulubiony rozdział to CZŁOWIEK I CZAS.

  „Zawsze znajdujemy się jakby na ostrzu noża
między dwiema otchłaniami niebytu: tego , czego już nie ma, i
tego, co jeszcze nie istnieje”Roman Ingarden, Książeczka o człowieku,
Wydawnictwo Literackie Kraków 1998,2003.

 Mogłabym cytować dalej ale wolę zostawić wam odrobinę sekretu.
I niby to sformułowanie takie oczywiste. Nadal tworzę powieść , aktualnie pracuję nad okładką a raczej okładkami. Uczę się na „fizykę społeczną”.
W miłości bywam słaba niekiedy ale pracuję nad tym bo ogólnie silna ze mnie babka. I wiem moi drodzy, że kto nie ryzykuje ten nie ma!
I takie to niby proste ale spotykam ludzi, którzy boja się podejmować ryzyko. Ja się nie boję bo żyję pełnią życia, tworzę rzeczywistość i
wy też ją tworzycie razem ze mną.

 

 Chciałam coś napisać o piłce nożnej.
Ale zwątpiłam. Myślę ,że zbyt wiele o naszej piłce napisano.
Oglądając wczorajszy mecz czułam rozczarowanie.
Polska jest słaba a nawet bardzo. Tylko nikt nie odczuwa leczyć
naszej piłki. Dlaczego? Lubię od czasu do czasu obejrzeć mecz
ale to co wczoraj widziałam wprawiło mnie w złość.
No jak tak można? No jak?
—————————————————————————————

 Nieco optymistyczniej napisze o Janosiku, Historii Prawdziwej.
Byłam w kinie podczas pobytu w Krakowie.

        Film wyreżyserowany przez kobiety. I kobiety
także odgrywają w nim istotną rolę. Mamy oto Jurę Janosika (Vaclav Jiracek)
zbójnika z Tatr, owianego legendą. Janosik momentami
przypomina z urody Toma Cruise’a. Słyszałam poprzednie recenzje i zarzucano mu brak charyzmy.
Ja się z tym nie zgadzam, uważam, ze aktor był jak najbardziej wyrazisty. Bardzo dużo batalistycznych scen,
interesujące sceny erotyczne, których w polskim kinie brakuje.
  Sceny erotyczne z umiarem i naprawdę miłe dla oczu.
Scenariusz to ostatnie trzy lata z życia Janosika.

   W filmie występują dwie psychodeliczne sceny.
Wada ich jest to, że są niekonsekwentne. I nie wiadomo z czego wynikają. Puentą filmu jest śmierć bohatera.
Kojarzy mi się to takze z bohaterami romantycznymi (akurat Janosik poznaje smak prawdziwej miłości).
Myślę, że na uwagę zasługują piękne zdjęcia tajemniczych, nieokiełznanych gór ,
w których wszystko się może zdarzyć.
Obejrzyjcie sami-
mnie film nie znudził bo cały czas coś
się w nim działo. Polecam, oceńcie sami!

    
  


 Człowiek jest istotą społeczną. Większosć ludzi jakich znam
z góry zakłada, że się nie uda, to nie wyjdzie. Nie ma szans.
Tylko po co? Żyjemy i wykorzystajmy to na maxa.
Piszę o tym bo mój przyjaciel (który od lat singluje)
nieco mnie dzis zasmucił ale staram się go zrozumiec gdyż
nie singluje z własnej woli.

 Wracając do tego uważam, że PRAWDZIWA MIŁOSĆ ISTNIEJE
tylko co z nIĄ Zrobimy to zależy tylko i wyłacznie od nas.
Jasne, świat to pełno zagrożeń , na które niekiedy nie mamy wpływu.
Ale to my jak już mówiłam prowadzimy nasze życie, jest takie
jakie sobie życzymy, wysnimy. Żyjemy ze świadomością, że kiedyś
się skończy dlatego warto pokonywać przeciwności losu i szukać.

Aaa jednego jestem pewna PRAWDZIWA MIŁOŚĆ ISTNIEJE!
Może brzmi dziwacznie, mało odkrywczo.
Wszystkim szczerze zakochanym życzę jak najwspanialszej wspólnej drogi
życzę by po prostu wierzyli, że będzie dobrze.
Takie to niby proste a jednak. Życzę też Romualdowi by znalazł
swoje szczęście, by chociaż w nie uwierzył.

                                                     Pozdrawiam :)


 Jak śpiewa zespół Pod Budą. Do Krakowa mam niedaleko.
Jest dobra trasa, jednak ostatnio byłam tam dawno temu.
Teraz miałam okazję nadrobić tę zaległosć.
Jednak była to już inna wizyta.

  Kraków to miasto bardzo romantyczne chociaż nie lubię
szufladkować miast. A romantycznie może być w górach, nad morzem
- no wszędzie tam gdzie serce twoje. Jednak Kraków ma swoisty klimat.
I liczy się tez towarzystwo :) Pozdrawiam ciepło.
Za oknem słoneczko.

 

 


  • RSS