annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2009


 Cóż mam napisać?
Czas ZERO już nadszedł.
Nie będę tego chwalić od tego są inni.
Obiecuję Wam jednak ,że powstawał dla was, ludzi-
powstawał z serca dla wszystkich, dla przyjaciół i wrogów.
Mam nadzieję,że ZERO obroni się samo!!!

 

 Zapraszam do lektury!!


 Ludzie sobie nawzajem lubią psuć humor. Czasami powód wydaje sie być błahy. Zostałam nazwana nieodpowiedzialną osobą- powód dość dziwny.
Zwłaszcza, że ta pani sama zaoferowała mi pomoc a ja mam pewne utrudnienie (dojazdy) o czym wiedziała. Nie sugeruję,że jestem święta ale skoro nasze postępowanie (nazwanie postępowania) zależy od czyjegoś humoru?

Po mnie takie rzeczy spływają tylko czasami..No cóż nie rozumiem niektórych sytuacji. Staram się być jakas taka serdeczna i miła a wiele rzeczy nie wychodzi tak jak chcieliśmy. Każdy człowiek inaczej to odbiera.
Nie chodzi, że ta pani jest zła bo mnie tak nazwała, bo ani ja nie jestem dobra- tylko są sytuacje, w których wydaje się nam, że jestesmy lepsi od innych, że mamy prawo to wszystko ocenić. Błahe sprawy w naszym życiu są codziennością, czasami są dla nas obojętne.
Zawsze patrzę na takie sytuacje z perspektywy śmierci i pytam
- dlaczego one w ogóle miały miejsce?Czy one nie sa śmieszne?

 To jak odbieramy świat to nasza indywidualna przestrzeń, jako ludzie
egoistyczni powinniśmy pamiętać,że nasze decyzje niosą pewne konsekwencje. Nie chodzi oto aby wydawać sądy o kimś, pisać, że jestesmy lepsi lub gorsi bo wszyscy jesteśmy z jednej sytuacji, z jednej przestrzeni.
Szkoda życia na marnotrawienie sytuacji.
Nie lubię robić sobie niepotrzebnych wrogów a zwłaszcza
z takich powodów.

Popatrzmy na życie
z perspektywy śmierci
i wykreślmy niepotrzebne sytuacje
(Kiedyś takie sytuacje powodowały
spadek mojej wiary w siebie)
Teraz na szczęście nie.

  Mam czsami ochotę zadzwonić do Pana X i mu powiedzieć
to co myślę i czuję- niestety, tylko telefon jest jedyną możliwością.
Mam ochotę krzyknąć:

 Człowieku, opamiętaj się…
Człowieku, kocham cię może to brzmi dziwnie bo się
ledwo znamy, ale cholera….
….Raz się żyje….

 Ale potem się powstrzymuje, wolę czekać.
Ale wiecie jak to boli. To okrutny ból, który się wkrada powoli.
Powoli, powoli. Jestem cierpliwa.
I nie zrobię takiej głupoty. Posłucham Toma Waitsa,
może Mozarta a jutro obejrzę sobie Cyrk Monthy Phythona.


  Zabrzmi to dziwnie- jestem w trakcie lektury Johna Bowlbego „Przywiązanie”.
To piękna, naukowa i ciężka książka o rozwoju człowieka. Przyznam, że tak naprawdę
trudno być człowiekiem. Żyjemy i nie wiemy kto decyduje o tym ,że się narodziliśmy.
przecież nie byliśmy w sdtanie pojąć tego, że nagle pojawiamy się na świecie.
No i nikt nas nie spytał czy tego chcemy.

 Dlaczego strach się bać? No bo potem, kiedy już pogodzimy się z faktem istnienia okazuje się,
że i tak umrzemy więc jaki to ma sens? Oczywiście popadam znów w błędne koło.
Smsowałam dziś z Panem X, przez chwilkę…Przez sekundy, minuty i co? I dalej nic.
Skoro już żyję to chcę żyć dla kogoś. A tu co?
Wracając do tego tematu – jesteśmy zdani na życie, nie chodzi oto bo
życie jest przecież fajne ale i tak wszyscy popadamy w depresję  (lub w nią popadniemy),pijemy- w skrócie- dążymy do autrodestrukcji.
Kiedy pomyśle o czsach kiedy Liceum nr. I było dla mnie tragedią to mimo wszystko
chciałabym tam być z powrotem. Wtedy tak mało wiedziałam.
Mimo, że teraz nie wiem więcej to jednak ta wiedza pozwala mi dostrzegać
ten dziwny, piękny, szalony świat.

KONSUMPCJONIZM

 W nowym numerze ZWIERCIADŁA polecam artykuł o używaniu życia a raczej nadużywania.
Konsumpcjonizm wciąga. Jest jak nakotyk, wciąga po uszy.
Ale przecież możemy dokonać wyboru.
Jest artykuł o ludziach, którzy tego wyboru potrafią dokonać.
Czy ja potrafię? Jestem gdzieś pomiędzy , wszystko co robię to taka ucieczka
przed samą sobą. Najgorszy był to dzień kiedy poznałam,że jestem Anna Czyrską.
Dostałam takiej świadomości, a potem świadomość, że umrę jako Anna Czyrska.
Te uczucia zostały zmienione kiedy poznałam X. Chciałabym aby przeczytał te wiersze
- chociaż tyle. Może. Tak jak wy jestem na tym samym wózku, dlatego nie wariujmy
albo wariujmy bo co nam innego pozostało.


  Czy kiedykolwiek pogodzimy się z tym, że o niczym nie mamy pojęcia?
Przemierzamy nieznane przestrzenie ale przecież wszystko zostało odkryte.
Jesteśmy tylko kopią ludzi tamtych epok tylko mamy inne tło.
Długi dzień był a takie są najtrudniejsze do opowiedzenia.

 Miło spotkać kogoś z przeszłości, miło jak się go pozna po latach
(a to umożliwia np. n-k i ogólnie internet).
Dziś uciekałam od tego co mnie czeka, od tego co mnie spotkało.
Żyję- kiedy jestesmy dziećmi w głębi czujemy pewną wolność bo na dobrą sprawę nikt niczego od nas nie wymaga. Na początku psychologia
behawiorystyczna mi nie przypadła- bo jest taka nieczuła.

CZŁOWIEK JEST PIONKIEM

jest podporządkowany wyrokom losu
- właśnie
Dziś omal nie wypadłam z pociągu zastanawiając się….
po co to wszystko, zaczęłam się śmiać.
Przeszłość zawsze wraca- Potem wiadomość mail od pewnego
chłopaka- moje życie?
A wasze jest jakie? Czy czujecie zadowolenie?Wy też nie znacie
odpowiedzi, dławimy się jedynie teoriami ale teiorie to zbyt mało.
Nie mamy pojęcia o świecie.

Weekend

  Mamy filary ale stoimy za tymi filarami. Sterczymy jak idioci.
Trwa WIELKA ATROFIA.
Dla mnie zaczął się weekend- nerwy, napięcie.
Co dalej moi drodzy?
Własnie- być dzieckiem – chyba każdy nim jest.
Każdy nim jest do końca życia ale nam wmawiają,że
- musisz być dorosły
- odpowiedzialny
- dojrzały
-musisz…
Bo to jedyna rzecz jaka wydaje się być pewna
Może wcale nie warto szukać odpowiedzi….


  Czy kiedykolwiek pogodzimy się z tym, że o niczym nie mamy pojęcia?
Przemierzamy nieznane przestrzenie ale przecież wszystko zostało odkryte.
Jesteśmy tylko kopią ludzi tamtych epok tylko mamy inne tło.
Długi dzień był a takie są najtrudniejsze do opowiedzenia.

 Miło spotkać kogoś z przeszłości, miło jak się go pozna po latach
(a to umożliwia np. n-k i ogólnie internet).
Dziś uciekałam od tego co mnie czeka, od tego co mnie spotkało.
Żyję- kiedy jestesmy dziećmi w głębi czujemy pewną wolność bo na dobrą sprawę nikt niczego od nas nie wymaga. Na początku psychologias behawiorystyczna mi nie przypadła- bo jest taka nieczuła.

CZŁOWIEK JEST PIONKIEM

jest podporządkowany wyrokom losu
- właśnie
Dziś omal nie wypadłam z pociągu zastanawiając się….
po co to wszystko, zaczęłam się śmiać.
Przeszłość zawsze wraca- Potem wiadomość mail od pewnego
chłopaka- moje życie?
A wasze jest jakie? Czy czujecie zadowolenie?Wy też nie znacie
odpowiedzi, dławimy się jedynie teoriami ale teiorie to zbyt mało.
Nie mamy pojęcia o świecie.

Weekend

  Mamy filary ale stoimy za tymi filarami. Sterczymy jak idioci.
Trwa WIELKA ATROFIA.
Dla mnie zaczął się weekend- nerwy, napięcie.
Co dalej moi drodzy?
Własnie- być dzieckiem – chyba każdy nim jest.
Każdy nim jest do końca życia ale nam wmawiają,że
- musisz być dorosły
- odpowiedzialny
- dojrzały
-musisz…
Bo to jedyna rzecz jaka wydaje się być pewna
Może wcale nie warto szukać odpowiedzi….



  Nie wiem od czego zacząć. Mój tomik już w zapowiedziach wydawnictwa.
Przyjemnie tak a z drugiej strony trochę straszno ale będzie luz :)
Zapraszam na stronę:


http://www.jirafaroja.pl/

 Dziś przyszła umowa, którą podpiszę niedługo.
Tak i tak a życie będzie trwać. Bez mojego X.
Za to pisanie powieści idzie mi nieźle od kiedy piszę ją w zeszycie.

LEKTOR CZYLI POWIESĆ PRZENIESIONA
NA EKRANY Z OSCAROWYM
REZULTATEM

       Nie od dziś wiadomo, że dobra powieść musi być nacechowana: miłością, pogardą,
nieszczęściem a jak do tego dochodzi wojna i krzyda to już w ogóle. Poznajemy Michaela, który opowiada nam swoje dzieciństwo, jest bardzo wciągającym narratorem. Jest On chłopczykiem, który pozbawiony jest matczynej czułości. Spotyka Hannę. 
Hanna jest jego sąsiadką i konduktorką w tramwaju.
Tak się składa, że między nimi dochodzi do erotycznego zbliżenia, tajemniczej fascynacji
i wspólnego odnajdywania siebie w książkach. Tytułowym lektorem jest właśnie Michael.
Podoba mi się w tej powieści także symbol wanny, wody i czystości.
Ale jak się okazuje nie to jest najważniejsze w tym, reszta między wierszami, słowami
i wiarą,że literatura może czynić cuda.

   Mija wiele lat, Hanna znika ale jest dane Michaelowi spotkać ją jeszcze raz.
Ale jest już inną Hanną. Z Hanny czystej, nieskazitelnej przeistacza się w Hannę
zbrodniarkę. Co czuje Michael? Michael czuje wszystko tylko nie miłość.
Czuje ,że to nie ta Hanna sprzed lat,
nie jest tą samą kobietą.
W tej książce obóz w Auschwitz i inne obozy są pokazane w inny sposób niż do tej pory.
Bohater sam próbuje sobie wyobrazić zbrodnie jakie tam miały miejsce, sam jest tylko obserwatorem, który tak jak my może jedynie sądzić jak by
ło.
Zapraszam do lektury
a sama czekam na obejrzenie
  filmu.


  Dziś czułam się bardzo wyjątkowo, w suterenie artystów.
Przychodzą do nas wyjątkowi ludzie.
Tymczasem mój tomik może wkrótce już będzie.
Nie mogę się doczekać.

   Kupiłam powieść LEKTOR Bernarda Schlinka, najpierw wolę przeczytać powieść.
Ogólnie dzień pełen wrażeń ale zachowam je dla siebie.
Po Okocimku nie jestem wylewna.

                                   


 W poszukiwaniu ciepła gnam przed siebie. Każdy potrzebuje bliskości nawet ci, którzy są poligamistami (oni przede wszystkim). Ale zaczęłam o sexie a tymczasem mój tomik w drodze druku.
Cool. Nie zaproszono mnie na Biesiadę Poetycką w Opolu bo poetką opolską nie jestem.
Nie uważam aby to było istotne skąd pochodzi poeta. Czy jest z Opola czy z Wrocławia.
Lubimy określać to miejsce poety- ja nie mam takiego miejsca. Nie chcę być poetką jednego miejsca.
Los mówi nam o poszerzaniu horyzontów. Mam gdzieś to, że mnie nie zaprosili.
Oczywiście to też moja zasługa, moje wypowiedzi , które nie są dla każdego!

RED.Nacz

  Zachciało mi się być redaktorem pewnej gazety. Całkiem niezłej tylko nie robionej z pasją.
Ale zawsze wychodzi i już. Nie ma w niej jednak dyscypliny bo wszyscy chcą „robić” w kulturze ale przecież nikomu się nie chce. Nie powiem nazwy gdyż bardzo szanuję tych ludzi.
Nie, nie chce być redaktorem (nic na siłę). Chcę tylko aby oni się zdyscyplinowali.
Zaczęli robić to profesjonalnie. Stać ich na to!

—————————————————————————————————————————

  Co mi tam, nie piszę wierszy po to aby pajacować na spotkaniach i udawać, ze „jestem wielką poetką”- rety, przecież w życiu nie oto chodzi.
Chodzi oto aby przetrwać- aby ciebie szanowali, abyś nikogo nie zabijał.
I po prostu abyś kochał. Każdy ma jakieś swoje własne schizy o życiu.
Przez to trudno nam się na wszystko zgodzić.

  Mogłabym powiedzieć, że tomik wydaję dla dobra ludzkości ale zabrzmiałoby to komicznie.
Mogłabym powiedzieć,że dla siebie ale to też nie do końca prawda. Mogłabym napisać,że to taki zbiór moich dokonań, które zatytułowałam po prostu ZERO.
I już- mogłabym powiedzieć, że miałam muza do pisania tego tomiku, nieświadomy niczego muz żyje sobie i jest „happy”. Możnaby powiedzieć, ze między tomikiem a muzem wybrałabym tego muza…Ale życie moi kochani!!!Życie!!!

       Może powinnam teraz powiedzieć sobie, że jakiś rozdział nowy się zacznie w momencie wydania tomiku ale nie wierzę w to, że tomik zmienia życie ludzkie.
Chociaż książka tak….
W moim przypadku zaczęło się od książki we wrocławskim Empiku stojącej na p.ółce z nowościami…Nie, zaczęło się wiele lat wcześniej. Ale czy to ważne kiedy się zaczłęo?

WAŻNE,ŻE TRWA…………

CELEBRITY

     Wczoraj kolejny raz obejrzałam film Woody Allena. Ekscentryka rodem z Hollywood, którego przedstawiać nie trzeba. Jego poczucie humoru i stosunek do świata jest charakterystyczny.
Celebrity to jeden z wielu jego filmów. Ten przedstawia świat show-buissnesu w krzywym zwierciadle.

Społeczeństwo jest takie jak sławni ludzie.
Dam przykład : POLSKA

DODA
MICHAŁ WIŚNIEWSKI
FEEL

 To tylko przykład (Państwa za granicą też nie mają się czym chwalić).
Nie odczuwam by moje państwo osławiło jakiegoś młodego poetę.!
Podkreślam młodego!

MIASTO SŁAWNYCH LUDZI

 Wyobraźcie sobie świat gdzie wszyscy są sławni! Wszyscy!
Jakie są wówczas nasze zachowania? Pomyślicie: Utopia.
Wcale nie mam na myśli utopii choć pewnie byłby to jakiś jej
rodzaj. Na pewno wówczas sława nie byłaby sławą.
W takim znaczeniu, a co wy o tym myślicie?

THE ALLMAN BROTHERS BAND



  Płytoteka mojego Taty była od zawsze bogata w niezwykłą muzykę.
Gdyby nie mój Tatuś nie miałabym o Niej pojęcia.
W kolekcji mojego Taty Allman Brothers zajmowali szczególne
miejsce. Jeśli nie znacie tego zespołu to warto.
To zespół amerykański powstały w 1969 roku.
To bardzo znaczący i wppływowy zespół rockowy.
Więcej o nich innym razem.

P.S. Rozmawiałam z Wojtkiem.
Nasza rozmowa była optymistyczna.
Mimo wszystko dzwonimy do siebie raz
w roku. Mimo wszystko.



  • RSS