annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2008


  Na arkusz poetycki. Oczywiście dopiero dziś przyszedł mi tytuł prowokacyjny ale całość musi posiadać przede wszystkim to co cenię ,
to co sobie wyobrażam. Tomik (Nie lubię tego słowa), podobnie jak nie lubię słowa poeta. To dosyć nieudane słowa: niby wywyższające się i to jest takie irytujące ale póki co nie mam pomysłu na ciekawsza nazwę. 

  Na pewno zostanie wydany. Kiedy? Nie śpieszy się ale obiecuję ucztę także dla tych co wierszy nie lubią. Mój arkusz na pierwszym miejscu ma posiadać wartości literackie, estetyczne i najważniejsze: Dla potencjalnego czytelnika aby wiedział czego dotyka i żeby wiedział,że to ON jest najważniejszy a nie AUTOR. O czym wielu dzisiaj niestety nie wie!

   Także dystrybucja mojego arkusza będzie owiana tajemnicą.
O talent trzeba dbać, talent pochodzi od Boga!

——————————————————————————

                        WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

 To tytuł przesmutnej lektury Łukasza Gołębiewskiego o wirtualnej książce.
Ksiązce, tomiku przed komputerami. Na samą myśl przechodza mnie ciary.
Wyobraźcie to sobie…Niedojże tomik (
nie lubię tego słowa jest bezbarwne, profesjonalniej brzmi książka poetycka) może wydać każdy to jeszcze każdy będzie
mógł wydać tomik wirtualny. Totalny CHAOS a przecież każdy w intencji swojego życia chce być wielkim poetą- NIE OSZUKUJMY SIĘ.

* *

    I tu pojawia się ten problem. Czy poezja powinna iść do ludzi (Idzie tylko społeczeństwo jest tego nieświadome). Czym ona jest i po co? Najczęściej służy dla poprawienia Ego a ludzie często stosują egoterapię. Myslą, ze jak wydadzą książkę poetycką to już jest wspaniale!
Podobnie walczą młode, alternatywne zespoły. Nielicznym udaje się wybić.
Choćby wydali i dziesięć płyt.
Problem tkwi w wydawnictwach. Wydawnictwa wydają tylko „znane nazwiska” i chyba sami gubią się
w literackim chaosie.

       Kolejny problem: nikt nad tym chaosem nie panuje!Może tak ma być, taki jest świat i ludzie.
NIGDY NIE DOGODZIMY KAŻDEMU!Ale…
Może dlatego, że w ludziach brak entuzjazmu do działania.
Brak zrozumienia dobrego wiersza, dostrzegam, że dobry wiersz nie istnieje.
Kazdy kto dobrze się sprzeda pisze dobre wiersze?
Każdy kto ma szczęście?
Jeśli za 1000 lat ludzie będa kochać książki i nie będa to książki, które (wprawdzie istnieją lub będa istnieć ) opisuje Łukasz gołebiewski w swoim eseju o książce pt. NO FUTURE BOOK- ŚMIERĆ KSIĄŻKI.
Polecam nie tylko literatom ale i informatykom, którzy dawno już tak czytają ksiażki.

     ŻYCZĘ WAM DUŻ O DOBREGO W TE ŚWIĘTA
I OBY ROK 2009 BYŁ LEPSZY NIŻ TEN :(


 No i jestem po koncercie COMY< świetnie zagrali.
Było ostro, przyjemnie i w pierwszym rzędzie.
Przyznam, że takie rozluźnienie jest potrzebne.
Koncert rockowy to dobra terapia.
A ja piszę kolejną punkową historię.
Tym razem może wywołać burzę, ale oto chodzi.
Za oknem zimno, święta a ja cały czas się uczę.

Ostatnio jechałam w pociągu z miłym chłopakiem.
Przyciągnęła mnie jego „normalność”(Rozumiana jako taka pozytywna prostota życia).
Był studentem Politechniki Ślaskiej (Automatyka i Robotyka)
i pisał pracę maturalną dla siostry.
Myślę o nim, o tej prostocie takie przyjemnej dla oczu.
O jego „niewinnej” buzi i sympatycznemu uśmiechowi.
Czy go kiedyś spotkam?
Nie wiem. Może w pociągu.
Nie wiem, wierzę w to.

JESZCZE NASYCAM SIĘ POWIETRZEM
ODDECHY PRZENAJŚWIĘTSZE KARMIA SERCE PRZEZ NOS.
PÓŹŹNIEJ, PÓŹNYM POPOŁUDNIEM
GDY CIENIE BĘDA DŁUŻSZE I SMUTNIEJSZE NIŻ SĄ

 COMA (EKHART)- Fragment, słowa.PIOTR ROGUCKI

A Coma w tle.
W tle tworzę nadal, każdego dnia.



  Plotki to naprawdę zabawna sprawa chociaż czasami nie są zabawne.
Są jednak nieuniknione, więc żyjmy w otoczeniu plotek- one po prostu są.
Pogódźmy sie z nimi. Plotki nastały.
A ja przygotowuję sie na koncert COMY niedługo.
Więc będzie dobrze.
A na dobranoc Kozielecki, Horney, Sękalski i Gołębiewski, Charaktery i Dycio. No i na koniec Lśnienie i może Ekhart lub Wola Istnienia z Hipertrofii. Dobrej Nocy i Dobrego Tygodnia e sepii, różach i nadziei, która podobno ma kolor zielony.


 Kiedy się zaprasza czworo poetów z inej bajki nie można liczyć na spokój.
I to nie mój nowy poemat. Nie wiem jakie zamierzenia miała Opolska Jesień-
Wystapiłam tam i było bardzo miło, wraz ze mną przede wszystkim trójka wyjątkowych poetów (Ale z innej bajki) co było podkreślone na początku.

Co było nie tak?
Gdzie był błąd?
Czy istnieje recepta na czytanie swoich wierszy?
Wywołaliśmy dyskusję, która i tak nie miała puenty.
Totalny chaos z chaosu.

 Kiedy zaprasza się czworo poetów jest różnie.
Moze rzeczywiście nie ma się co dziwić oburzeniu Dyrektorki MBP.
Ale przecież wszyscy należymy do innej bajkoprzestrzeni.

 Dziękuję wszystkim obecnym i tym, którym ten wieczorek się
podobał. A poza mną cała trójka było great i uroczy prowadzący :)


  • RSS