annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2008

 Jak to jest, że dzisiaj chwali się Masłowską jakby sprowadziła na Ziemię kosmitów (Czyli język kosmitów). Dobrze wypromowana marionetka otrzymała Nagrodę Nike za pozytywne działania wobec języka i zapewne też za odwagę.

   Czy to nie dziecinne tak postrzegać jej „dzieło”, które przerobić można nhiczym świeże mięsko. Masłowska to jednak odgrzewany kotlet a nie lubię odgrzewanych kotletów, mam ochotę przejść na wegetarianizm.

——————————————————————————————–

  Książka o, której teraz napisze to WYSŁANNIK SZATANA, Marka Bukowskiego. Bardzo stara to powieść, wydana w wydawnictwie W.A.B w serii z zegarkiem. Powieść ma ponad dziesięć lat i zaczęłam ja czytać z przypadku. Powiem, że mocną stroną jest tytuł. Spodziewałam się jednak treści w stylu Bułhakowskim. Może dlatego, że dawno nie czytałam nowej prozy polskiej. Czytajac tę ksiażkę ucieszyłam się.
Panna M to chwyt marketingowy, idealny sprzęt manipulacji zacofanymi ludźmi, którzy nie rozumieją nawet swojego własnego języka i istnienia.

  Zarzucicie mi zazdrość. Ale nie o zazdrośc chodzi w literaturze bo zazdrość jest wszędzie. Niestety. Wysłannik Szatana to opowieść o rzeczywistości. Przy tym język jest tak chujowy, że człowiek czytając ma ochote się uderzyć w głowę. Język jest luźny, gangsterski. I aż trudno uwierzyć, że dziesięć lat temu w serii z zegarkiem ukzała sie tego typu powieść. Plusem jest też nazwisko autora, poniekąd komercyjne. Budzi skojarzenia z Charlesem Bukowskim i rzeczywiście nie tylko nazwisko łączy tych panów.

 

 
   Co mamy w tej powieści? Brud rzeczywistości przypominającej nieco amerykański film. Dużo śmierci, pogoni i poszukiwań.
Stabilność akcji i niestastaranność języka. Mimo, że nie ma za wiele wulgaryzmów jednak nie jest to język estetyczny.
Język jest odrzucający, arogancki i rytmiczny.
Jeśli spojrzeć nie na fabułę ale na lingwistykę okazałoby się, że to jezykowe…Szaleństwo, harmider, chaos.
Autor to rocznik 1959 i czytając trudno w to uwierzyć.
Czytając ma się wrażenie, ze pisał to jakiś młodziak.
To też jest ciekawostka i kolejna aluzja do twórczości Masłowskiej.

  Chwalcie ją ile wlezie ale nie dajcie się przy tym oszukać.
Ona nie jest pierwsza!A są tacy co piszą lepiej a siedzą cicho jak myszy pod miotłą. Róbta co chceta!Nie będe opisywać tej w pewien sposób ironicznej ale i przerażającej powieści.

——————————————————————————————–

   WYSŁANNIK SZATANA ma niedługo być sfilmowany.
Może ludzie zauważą wtedy co juz było. A film gwarantuje popyt na książkę.


 Czy istnieje coś takiego jak poezja konkursowa?
Czy istnieje cos takiego jak dobry wiersz?
Czy poezja konkursowa ma z poezją wiele wspólnego.


 Już od wieków kochano zwycięzców.
Lubimy dostawać nagrody gdyż poprawiają one nasze ego.
Tylko jak to jest z poezją? Jakie wiersze wygrywają.
Moje wiersze nie sa  konkursowe ani turniejowe chociaż raz zdarzyło się wygrać Turniej oraz Konkurs Poetycki.

  Dlaczego poeta wysyła na Konkurs? Przecież i tak musi mieć szczęście, bo tylko ono decyduje na Konkursach. Czyż trzy, cztery osoby są w stanie ocenić subiektywnie 300 wierszy i wyłonić z nich najlepszego.
W poezji? Nie sadzę, przyszło się uważać za dobrych poetów tych co wygrywają. Nie ma jednak konkretu w protokołach jury.
Konkursy nie zmieniają żąycia poety poza tym, że wspomagają go (Przyjęło sie, że poeci są biedni). Konkurs to wielkie słowo a w Polsce nie ma jednego , dobrego Konkursu, który zmieniłby oblicze Konkursów i literaturę.
Każdy ma swoje gusta. Czy za tysiąc lat lub nawet sto dla czytających będzie istotne, że ktoś wygrał jeden z miliona Konkursów i Konkursików?

 Przecież często sami podkreślamy, że poezja jest najważśniejsza.
Kto pisze dobre wiersze? Jestescie w stanie wyłonić chociaż cztery, pięć osób, kto pisze najwaspanialsze wiersze na Ziemi. Lub chociaż pisał?
Konkursy Poetyckie to miła rywalizacja, która jest pozostałością z dzieciństwa!ADIEU!



 Ten weekend spędziłam w Warszawie. Na Manifestacjach Poetyckich i jak zawsze było ruchomo. Czy literacko, bardziej ludzko. Każdy kto przyjechał miał cel, oderwać się.
Oderwać się o przestrzeni zwanej realnością.

 Jestem obserwatorem ale i ja jestem obserwowana.
Doznałam wiele akceptacji za co dzięki chociaż pewnie i odrzucenia. No bo kimże moi drodzy są poeci?
Może na to winna być indywidualna odpowiedź skoro i tak do niczego nie dochodzimy.

  Ten misz-masz nam nie pomoże.
Mieszkaliśmy w hostelu Gardenvilla i to tam działy sie najcudowniejsze rzeczy. Aczkolwiek…Nie byłam tak jak zawsze,
byłam smutna, ukrywałam smutek, udawałam,że jestem dzielną dziewczynką. Może i jestem. Ale środek człowieka…
Kto pojął środek człowieka?

  Czemu piszę „środek” a nie wnętrze.
Przecież codziennie zastanawiamy się czy jest jeszcze cos do odkrycia.

KREACJA

2 komentarzy


 Oczywiście nie mam na myśli slubnej kreacji czy tez innej. Mam na myśli kreowanie siebie,
swojego ego. Jest to wbrew pozorom trudna sztuka.
Jak stworzyć siebie tak aby być odbieranym przez ludzi w taki sposób w jaki sobie życzymy.

  Taka kreacja to oczywiście zachowanie, wygląd oraz autoprezentacja. Niewielu ludzi potrzebuje kreacji, często kreacja mylona jest z zarozumialastwem lub pewnością siebie.
Powtarzam, kreacja to pokazanie swojej osobowości i odpowiedni bodziec przekazania tego co
chcemy powiedzieć. I bravo, niektłórym to wychodzi. A czy wy lubicie się kreować?

  Ja lubię się kreować.
Nie wiem czy mi to wychodzi, niebanalność
zależy od ludzi. Aczkolwiek co dzisiaj jest proste?
Przecież każdy pragnie prostoty, bo też jest wyjątkowa…


  OGRÓD LUIZY zawdzięcza swój scenariusz znanemu pisarzowi Witoldowi Horwathowi. Dzisiaj postanowiłm kupić sobie ten film w Empiku. I nie żałuję.
Dawno w Polsce nie widziałam takiego ciepłego i serdecznego filmu o wariatach.


  To taki film, w którym chciałabym zagrać głowną rolę. Oczywiście hasło filmu brzmi,ze najtwardsi mężczyźni kochają najmocniej.
Mamy tu dwie postacie: Fabio (Gangster), Luiza (niewinność, zagubiona dziewczynka)


  Mamy też tytułowy ogród, który z mizernego dorasta wraz z miłością obojga bohaterów. Każda z nas kobiet marzy o takim księciu gotowym podjąć ryzyko.
Chociaż wydaje się to nierealne…Jednak każda z nas chciałaby być ofiarą takiej miłości: Szalonej ale i przemyślanej.Gangster o dziecinnym sercu i niewinność o twarzy dziecka.
Obejrzyjcie i przekonajcie się co to jest miłość.
No i pięknie pokazany Szpital Psychiatryczny.
W polskim kinie to rzadkość. Naprawdę.

  Każda z nas skrycie marzy o takim szaleństwie. Ja nawet nie skrycie ale zaprawdę powiadam wam, że z bohaterką mam wiele wspólnego. Nie ma to jak gangsterskie serce…


Pozdrawiam :)


Człowiek jest
Nie ma człowieka
A inni ludzie są bezradni wobec umierania i tak po kolei
koło się toczy

- PO CO ŻYĆ,
JAK NIE MOŻNA POMÓC BLISKIM :(

:*****
{*}

Co jest po drugiej stronie?

WOJNY, WOJENKI

1 komentarz


 Nie mam teraz czasu na pisanie bloga.
Czuję jednak niepokój w związku z tym co się dzieje na świecie. Gruzja i Rosja, co dalej?
Wojny wybuchają nadal , mogą zamienić sie w jedną wielką wojenkę.

Byłaby to Powtórka z rozrywki?
XXI wiek i nic się nie zmieniło od czasów Spartakusa.
XXI wiek i tylko strach. Co dalej?
Czy naprawdę wojna jest jedynym wyjściem????


 Słucham ostatnio utworu Kansas- Dust in the wind.
To bardzo stary utwór ale takie są najpiękniejsze.
Utwór ten przerabiamy był mnóstwo razy m.in. przez Scorpions.
Kansas

 
Jednak najlepszy jest oryginał.

Żyjcie tym życiem.
Tymczasem ja czytam BOGA UROJONEGO i obiecuję na ten temat wielki wpis (niedługo).


  • RSS