annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2008


   Czego by nie powiedzieć historia jest przejmująca i ponura.
Mam 23 lata, w tym wielu ludzie lubią sie zabijać.
Ian Curtis, bohater filmu przypomina nam trochę Wojaczka
a miasto jego życia, Śląsk.
Rodzice pokazani są jako zajęci bardziej sobą
niż wychowaniem syna. Curtis jest pokazany jako niegrzeczny chłopczyk
ubrany w stylu Beatlesów. Obserwujemy chłopaka, który chodzi na koncerty,
poznaje dziewczynę i natychmiast bierze z nią ślub.
To obraz nieco paradoksalny, wydaje się jakby zaplanowany.

 ŻONA CZY KOCHANKA????

 Anton Corbijn pokazuje smutne życie muzyka, który nagle dowiaduje się, ze jest chory.
Jest fragment kiedy Ian jest w szkole, jest bardzo rozkojarzony.
Wielu pomyśli:
- rozmarzył się…
Dla mnie był to obraz początku epilepsji. Rozkojarzenia związane
z tą chorobą. Bardzo dobrze rozumiem bohatera.
Aktor wcielający się w Curtisa momentami przypomina młodego Micka Jaggera albo Freddiego Mercurego.

    Tak trudno poradzić sobie z życiem..Debbie, jego żona rodzi mu dziecko.
Pozornie Ian potrafi kochać swoją żonę, na jednym z koncertów poznaje Annik.
I jest między młotem a kowadłem…Jeszcze epilepsja, ataki, których sie wstydzi.
Ataki, które osłabiają jego mózg i traci tytułową kontrolę nad sobą.
Wiadomo jak się kończy…Dziwi mnie, że śmierć samobójcza rzadko jest pokazywana. W przypadku Curtisa wiadomo, że powiesił się na suszarce do prania.
Film przedstawia życie bohatera i nic więcej. Jest takim jakby dokumentem…
Puenta jest oczywiście krótka- dym z komina kojarzy się nam z Auschwiztz.
Skremowano zwłoki Iana i na tym koniec a być może początek.

        To film dla fanów ale nie dla konesrów kina, noc spędziłam w suterenie „u Dostojewskiego”. I było przyjemnie :)
Epilepsja przerosła Curtisa, życie, kochanki i jeszcze dziecko…

                  Kocham muzykę JOY  DIVISION (najpierw Warsaw)
Jest bardzo przygnębiająca i poetycka…
Smutna…Mi też coraz bardziej smutno.
Czekam aż wydadzą moją powieść…
Jeszcze kończę ostatnio poprawki :***

                                     Pozdrawiam moich nieprzyjaciół i przyjaciół


  O tym,że w literaturze zbyt łatwo o debiut nikt nie mówi. Poeta rodzi się w prosty sposób, bywa klonem innego poety
co przychodzi mu najłatwiej. Moje zdanie? Debiut musi byc trudny. Cóż daje druk w gazecie literackiej skoro drukują i
niespełnioną polonistkę lub filozofkę, której zachciało się być POETKĄ.
Ona sama nie wie tak naprawdę co to jest. Drukują ją i już.


DEBIUT DLA KAŻDEGO

 W poezji nie istnieje żaden próg co mnie po prostu przeraża.
Nie dziwi więc brak szacunku dla naszej twórczości skoro próg wymagań
równa się poprawny lub oryginalny wiersz.
To za mało! LUdzie bycie poetą to trudna sztuka.
A prawdziwe talenty poetyckie to 25 % poetów.
Nie mówcie, ze jest inaczej bo nie jest!

USTALMY PEWIEN PRÓG A NIE PISZMY NA SIŁĘ WIERSZY
PRÓBUJĄC ROBIĆ Z SIEBIE SZYMBORSKĄ czy MIŁOSZA
TRZEBA BY Ć LEPSZYMI NIŻ ONI
CO BRZMI PARADOKSALNIE- MOIM ZDANIEM ONI NIC NIE ZMIENILI
W LITERATURZE< ZAMKNĘLI JA W SCHOWKU I KAŻDY POWIE, ŻE
SZYMBORSKA TO WIELKA POETKA- JA TAK NIE POWIEM.

 SKORO NIE ISTNIEJE ŻADEN PRÓG WYMAGAŃ
NIE MAS SZACUKU DLA TEGO CO ROBIMY,
WALCZYMY JAK NA WOJNIE O PRZEŻYCIE I O TO
BY BYĆ POETAMI CHOĆ W JAKIŚ SPOSÓB
POEZJA TO NASZE BRZEMIĘ…

USTALMY PRÓG BO POEZJA STAJE SIĘ MARBNOŚCIĄ
NAD KTÓRĄ NIKT JUŻ NIE PANUJE BO WYLEWA LITRY WÓDKI, ĆPA
ITD.

 LICZĘ W TEJ SPRAWIE NA POPARCIE I NAPISANIE TEGO DO MINISTRA KULTURY
O ILE ON WIE, ŻE JEST LITERATURA.
———————————————————————————————-

          Poza tym z okazji Dnia Matki składam mojej kochanej MamieZ KWIATAMI :)

najserdeczniejsze życzenia: Zdrowia, szczęścia i miłości.
Kocham Cię Mamo choć tak trudno nam się porozumieć.
                                 



     Dlaczego Dostojewski nienawidził Polaków? Dziś zachwycamy się jego literaturą, ba nawet przerabiamy
w szkole. Nie każdy nauczyciel jedna o tym powie. Dostojewski i jego idiota!

 Dlaczego Herbert nienawidził Rosjan (Odpowiedź wydaje się być prostsza).
Trwa Rok herberta, i co mu po tym, że trwa jego rok?
Nagle okazuje się, że może nie Miłosz a On zasługiwał na Nobla.
Noble literackie dla mnie to nagrody nie będące wartością poezji.

 Cóż znaczy Wielkim Poetą być?

 Tym razem nie o tym a narodach. Popatrzcie, ekscytuje mnie Rosja i rosyjska literatura.
I nie jestem tu jedyna. I mam tu na względzie tylko i wyłącznie sztukę w Rosji, która jest bardzo wysoko
ukształtowana. I pod tym wzgledem nie obchodzi mnie czy Dostojewski kochał Polaków czy odwrotnie.
Może Dostojewski chciał zwrócić swoją uwagę w ten sposób. Podobnie jak ja cierpiał na epilepsję.

 Dzisiaj zawiść narodowa jest w modzie. Nienawidzimy Anglików bo plują na ulicy.
Ale to tam nariodził się mój ukochany Punk, żył tam Freddie Mercury i wiele innych spraw mogę przyczotyć. Po co ta zawiść?

 Świat popada w aurę nudów. Szukamy zainteresowania.
Hipisi mieli łatwiej, w latach 70-tych pod tym względem. Szary świat a oni kolorowi.
Dziś każdy wydaje się kolorowy. Rzecz w tym, że to tylko pozory.

 PAN COGITO KONTRA IDIOTA

 Ludzie chcą myśleć. Chcą być uznani za myślących choć nie wiedzą czym jest myslenie. Dla relaksu często sobie ćwiczę matematykę bo w dzieciństwie każdy mi wmawiał, ze matematyka to mój słaby punkt.
Jednak kiedyś dostałam piątkę z matematyki. Za rozwiązanie trudnej zagadki matematycznej. To my decydydujemy o tym jak i w jaki sposób myślimy.
Nikt nie może nam tego odebrać.
Żaden naród ani inna narodowość.Sztuką jest myśleć i jeszcze mówić o tym wprost. Nawet jeśli powiedzą: Jesteś po prostu idiotą :P:P:P
HErbert

 Myślenia nie nauczą Was w szkole…
Flaga Rosji

 Zawiść narodowa kojarzy nam się z…wojną.
A zawiść literacka?
————————————
  Oczywiście czas kończyć. Rosja? Niemcy? Irklandia?
Chiny oczywiście? O co kurwa, chodzi.
Miejcie na ten temat wasze zdanie i broń Boże nie słuchajcie Waszych polonistów.
Co poeta miał na myśli?
Że się w końcu powiesił :)



  Dzieciństwo. Tak się nazywa okres kiedy nasze spojrzenie na życie jest dziecinne. Ja mam dowody na to, że moje dzieciństwo
było oryginalne (zawsze coś się dzieje), poznawałam mnóstwo ludzi. Kochałam, szalałam i płakałam.
Moje dzieciństwo to dla mnie inaczej DZICZ 1985. Zmieniamy się a może zawsze mieliśmy tacy być?
Słucham Freddiego Mercurego, który śpiewa o dniach naszego życia. Pisał ten utwór przed śmiercią.

 Śpiewa o tym ,że pragnie wrócić tu jeszcze raz, na Ziemię. Ze świata przemijania.
Tak mało mówimy o śmierci, chyba, że o samobójczej. Fascynują nas ludzie, którzy sami
zdecydowali o tym aby odejść. Pytamy: Czy byli na tyle słabi a może odważni?
Odważni bo nikt nie decyduje za nich (Ale to tylko pozory).
Chcielibyśmy decydować za siebie…Czy tak jest?

I STILL LOVE YOU
 
 Zaznacza Freddie. pisze, że nigdy nie bedzie tak jak w dzieciństwie.
Kiedy byliśmy dziećmi..Wszystko było doskonałe a dni trwały bez końca.
Słońce zawsze świeciło a my żylismy dla zabawy.
Tak. Kiedy mój siostrzeniec pragnie być dorosły..
W clipie

  Proponuję mu zamianę…
Kiedy byliśmy dziećmi…Czy znów nimi będziemy?
Ja jestem dzieckiem ale pragnę byc kobietą,żoną
zrealizować się…
Prosta historia, czy naprawdę po tej śmierci jest tak źle?
Niby wiemy wiele o śmierci chociaż tak naprawdę nie chcemy o niej wiedzieć.
Najlepiej żeby jej nie było.
Tylko pytanie…

 Jacy bylibyśmy gdyby nie było Śmierci???

Dzieci

    Freddie nie zapomniał podkreślić,że Show musi trwać…

 Bez niego…




  Cóż? Istnieję na portalu nasza-klasa. Z przyczyn:

a) Pokazania nauczycielom kogo głębili
b) Pokazania wrogom,że wspaniale, że są moimi wrogami


  Jestem jedną z tch osób, które żyją poezją, literaturą.
Jestem tez epileptyczką. Nie muszę się byle komu usprawiedliwiać
z tego co robię. A lans to dla mnie rozbieranie się na wieczorku poetyckim.
Tworzę manifest literacki, który jest anty-lans.

 Nie życzę sobie aby jakiś X , który nie wygrał Konkursu Poetyckiego (A co to jest
Konkurs Poetycki- forma zabawy i podwyższanie swojego ego plus mały zarobek)
oceniał mnie. To, ze jest się redaktorem, no przepraszam.

POECI MAJĄ W DUPIE POETÓW

 Taka prawda. Żaden „poeta” nie lubi innego „poety” .
Jeszcze raz chyle czoło moim antyprzyjaciołom, którzy życzą mi jak najgorzej.
Pocieszam ich,ze to nic nie znaczy!
Drukowalność i Konkursy to „jeden diabeł”.

Poprawność wiersza to nie sztuka!
Poprawne wiersze są drukowane a nie Fenomenalne!
Napiszcie 34 fenomenalne wiersze!
Nawet Miłosz tego nie potrafił. Nawet Różewicz.
I taka prawda.
Ja wydam tomik z 34 fenomenalnymi wierszami.

I zapewne dorobie sobie wrogów.
Nie sztuką jest być poprawnym poetą bo takich są miliony

SZTUKA JEST BYĆ FENOMENALNYM POETĄ
I JA TAKA BĘDĘ
A TO<ŻE MNIE DRUKUJĄ…
DRUKUJA KAZDEGO STUDENTA, KTÓREMU UDA SIĘ
ŁADNY WIERSZ

ODBIEGAM OD TEGO WIZERUNKU
DLATEGO…
A CZŁOWIEK ISTNIEJE I CHCE SIĘ
WYBIĆ Z TEGO TŁUMU SZARYCH LUDZI< KTÓRYCH
CODZIENNIE MIJA

KULTURA POP
JEST MISTRZYNIĄ EPOKI
A WARTOŚĆ WIERSZA OCENIA SIĘ KIEDY AUTOR SIĘ POWIESI LUB ZGINIE W JAKIŚ TAM SPOSÓB…

KRYTYKUJEMY INNYCH NA NIESZUFLADZIE I INNYCH PORTALACH ABY POCZUĆ SIĘ LEPSZYMI OD INNYCH.
ZAMIAST NAJPIERW SKRYTYKOWAĆ SIEBIE I SPOJRZEĆ NA TO Z PUNKTU WIDZENIA CZŁOWIEKA
W ŚWIECIE POP.

JA UNIKAM POPWEGO ŚWIATA ALE WIDZĘ,ŻE ON JEST
KOCHA PROSTE SPRAWY

                                    Poezja??

Nic dziwnego, że ludzie unikają poezji i literatury jak ognia. Dzisiejsze czasy zezwalają im na to.
I właśnie dlatego pytam:

Co znaczy to,że jestem i ,że Ty jesteś?

Czy rzeczywiście mowa o EXEGI MONUMENTUM???


 Klub Suterena gdzie miałam okazję dziś nocować położony jest w suterenie.
Jest to urocze miejsce posiadające typowo kulturalny, artystyczny klimat.
Lubię takie miejsca, mroczne. Interesujące. Spotkałam przyjaciół z Opola.
Myśle,ze poeci i nie tylko to jedna rodzina. W takim miejscu jak suterena można
poczuć sie jak u Dostojewskiego.


 Spotkania, koncert, chlanie wina to moje wspomnienia z Opola.
Kiedyś było to miejsce miłości. Było koncertowo (PIASTONALIA)
i nudno (Pewien wieczorek poetycki)

 Słuchaliśmy JOYDIVISION i APTEKI.
I był fajny klimat. Dzięki wszystkim za miły dzień.

SUTERENA



    Szlachetne, królewskie szparagi z masełkiem i bułką. Zielone lub białe.
W mojej rodzinie to tradycja. I do tego wino. Niesamowite połączenie wybornej kuchni.
Świeże szparagi. Pycha! Po co człowiekowi jedzenie?

Zielone szparagi

  Szparagi zawsze kojarzą mi się ze szlachectwem. No i są zdrowe.
Poza tym wczoraj dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o sobie.
Piszę powieść, drukuję. Drukowalność to choroba poetów.
Ale o tym innym razem.
Tej soboty delektuje się zielonymi szparagami. Pozdrawiam.


  Przyszedł Czas Nike, były Paszporty, był Silesius. Silesius jest pierwszą nagroda tylko i wyłącznie poetycką.
Wiem,że Francji jest bardzo wiele Nagród poetyckich. Wiem,że najlepiej być pochowanym we Francji koło Chopina.
O tak! Tam właśnie pochowano Jeana Burko. Wybitnego poety żydowskiego pochodzenia.

 NIE SZTUKĄ JEST WYDAĆ KSIAŻKĘ- NALEŻY JĄ WYDAĆ w ODPOWIEDNIM , MAJĄCYM UZNANIE KRYTYKI I RYNKU WYDAWNICTWIE.

  Wiele znajdziemy nazwisk niezauważonych, zapomnianych.
pytanie, gdzie tkwi ta głębia, gdzie ten nurt, który pozwoli nam lepiej zrozumieć
współczesny świat i życie?

  Poznałam ludzi w moim życiu, którzy pokazali mi poezję jako epicentrum.
Poprzez pryzmat rzeczywistości pokazują mi osobowości takie jak Jean Burko.
O, którym mało kto słyszał. Bo w poezji jest w czym wybierać.
Jest co czytać? Tylko jak odróżnić to? Wielu z nas nie odczuwa potrzeby.

  Wydać się może zbędne ale wiedza potrafi być swiętością.
Czasami gmatwa nasze życie ale jest. Wypełnia je po brzegi i pozwala dotykać
wyjątkowych ludzi…


  Pamiętacie taki serial…Czwórka przyjaciól mieszkających nad jeziorem, ich miłości i dojrzewanie.
ja pamiętam,że ten serial był zupełnie inny. Nie opowiadał bowiem o plastikowej młodzieży jak w Beverly Hills.
Tylko o młodych ludziach, próbujących uciec od uczuć, pasjonatów. Zawsze marzyłam o tym aby tak kochać.
Właśnie taki chłopak…Moje miasto niestety nie miało odpowiednich klimatów. O Koźlu wszystko można powiedziec
ale nie to,że jest romantycznym miastem. I Paryż moim zdaniem nie jest romantycznym miastem.
Aczkolwiek bardzo uroczym. Zależy co rozumiemy poprzez…

…ROMANTYCZNE MIASTO

  Dla mnie romantyczne miasto powinno kojarzyć się z mężczyzną. Z miłością.
Nieuniknione, że powinnam tu wymienić Wrocław. No bo tu sie zgadza. To miasto ma w sobie
to coś. Wracając do serialu, był nieco przesłodzony. To fakt.
Wielkomiejskość daje nam poczucie bezpieczeństwa a Prowincja kojarzy się z tym co najgorsze.
Kedzierzyn-Koźle to miasto beznadziejne łącznie z ludźmi. Ale w każdym mieście są i fajni
i beznadziejni ludzie. Nie przeżyłam w Koźlu nic aż tak szczególnego.

DAWSION LEERY/...

  Niestety nikt w Koźlu nie znalazł się w moim sercu. Moje serce jest puste a w dzieciństwie poza książkami
tęsknotę zamykałam w tym serialu. Serial nie pokazywał bananowej młodzieży, tylko normalnych ludzi.
Zakochanych w swojej młodości i w życiu. I przy okazji w sobie. Snujac takie marzenia z telewizora o tym,że
zjawi się ktoś kto to zmieni…No cóż.

THAT’S LIFE


  Nie od dziś wiadomo,że życie się zmienia. Mnóstwo jest gazet literackich.
Wysyła się biogram a potem czyta się taki biogram i człowiek jest zaskoczony.
Biogramy się zmieniają bo życie się zmienia.

  Nie lubię biogramów w, których pisze się poeta. No ok. To brzmi dumnie.
Studiowałam biblioterapię, Bogu dzięki już nie studiuję. Także zaznaczam
,że wiele moich biogramów jest nieaktualnych. W tej chwili nie studiuję i marzę
o antropologii.

PYTANIE

 Czy poeta powinien używać jednego biogramu do wszystkich gazet, w
jakich jest?
Moim zdaniem Nie ale jak czytam te biogramy to mnie także
zaskakują.

To ja

 Czego by o biogrramach nie powiedzieć- coś w nich zawsze z prawdy jest.
A i tak licza się teksty poetyckie. No more tears. Sama lubię tworzyć moje biogramiki. Może stworzę osobną książke- tylko moje biogramy.
Byłby to ciekawy zbiór. Pozdrawiam epileptyków!I nie tylko :)


  • RSS