annaczyrska blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2008


      
Powiesć Johna O’Briena wygrałam w Konkursie. Choć już wcześniej miałam na nią chęć.
Niestety, dopiero w 2008 wyszło w wersji polskiej i dlatego dobrze znany jest nam film
LEAVING LAS VEGAS.
Dostałam ją wczoraj razem z Migotaniami i listem od Dycia. Kocham dostawać listy, maile.
         Przyznam, ze wydawnictwo Jirafa-Roja to wydawnictwo pierwsza klasa! Czekam na Requiem dla snu w wersji
powieści. Ale będzie jazda!Kocham muzykę i film Requiem for a dream.

DZIWKA I ALKOHOLIK

 Jako ludzie kochamy czytać o ludziach na dnie. Na skraju załamania.
O ludziach, którzy autodestrukcję mają we krwi. Powieść dzieli się na cztery rozdziały.
Mamy przedstawione dwie postacie: Prostytukę i niespełnionego człowieka Bena.
Ich los jest smutny. Czują się okrutnie w obliczu świata w jakim przyszło im żyć.
Wokół nich tylko pieniądze. Ben pragnie śmierci. Jest ona jego powołaniem.
I przypadkowo poznaję piękną Serę. Rodzi się miłość ale ona nie wystarczy aby
wyleczyć chorą duszę Bena. Nicolas Cage zagrał go wspaniale!
Elisabeth Shue z kolei to niedoceniana aktorka wielkiej hollywoodzkiej branży.
      Śmierć przewija się w tej powieści w każdej strofie. Pragnienie ucieczki ale jak uciec
od czegoś co jest. Dziwka i alkoholik, uczucie, które nie mogło powstać.
LEAVING LAS VEGAS

   Nicolas Cage na tej okładce przypomina pewną osobę.
Ważną w moim życiu. Książki teraz mają skłonności do byia dramatycznymi.
Nikt nie pisze już o radości życia.
———————————————————————————————————————————————

   nASZA PLANETA PEŁNA JEST NIEDOCENIONYCH POETÓW…
JEŚLI PATRZEĆ W KONTEKŚCIE NAGRÓD. JULKA WYGRAŁA ALE WIEM< ŻE I KRZYSIU ZASŁUŻYŁ> >>>>
TRZYMAŁAM W SUMIE ZA KRZYCHA!
ALE JAK JUŻ MÓWIĘ WYGRALI LUDZIE BIURA I BARDZO MI SIĘ TO
NIE PODOBA!

********************

 ALE TAKI JEST ŚWIAT…
PISZĘ PIJĄC KAWĘ I JEM CIASTO PIJAKA…




  Mam gości, rodzinę z Australii. I zauważyłam, że wszędzie ludzie cierpią na ś
światowość. Każdy licytuje się między sobą (przynajmniej wśród młodych kto kogo zna, z kim był,
z kim się całował)

  Potem odczuwamy, że ma to znaczenie jedynie dla naszego ego.
Nasze ego czuje się wtedy lepiej. Też cierpię na ten syndrom może zupełnie niepotrzebnie.
A też mogłabym się pochwalić gdzie, kiedy i z kim.
Zawsze czuję wtedy konpleksy.

  Pewno wydawnictwo nie drukuje osób szalonych, nieobliczalnych i tzw. nienormalnych a przecież
każdy ma swoje joble. Wiem, że nadszedł już czas mojej książki.
Jak już nie wydam jej w BL to na pewno nie dostanę Silesiusa.
Gratuluję Julce, zasłużyła. Tylko czemu dostali sami z BL?

  Ale nieważne. Wracając do światowości dziś nia wręcz emanujemy.
Niektórzy kochają spokój i wieś. Lub małe miasteczka.
Dziś jest większy dostęp do kultury. Do ludzi z różnych światów, zainteresowań.
Bilety lotnicze są tanie. Światowość i nasza wiedza budują nasze ego.

 
Co dalej? Pewnych rzeczy się nie zmieni. Kompleksy narodowe są, kompleksy ludzi z prowincji.
Kompleksy ludzi z wielkich miast. Jak bardzo chcielibyśmy „przejść do historii”
Uda się to tylko nielicznym choćbym nie wiem ile wygrywali. Ile przegrywali.
Choć dzisiaj przechodzą do historii ludzie, którzy w głupi sposób umierają (Nagroda Darwina)
Warsztaty w PISZU

  Po co nam to wszystko?
Ładnie słoneczko świeci za oknem.
Piesek śpi. Życie?

 Ta fotka to ja w ujęciu Marty Ćwiklińskiej.
Podczas warsztatów poetyckich z Krzysztofem Kuczkowskim.
Jak widać w swoim żywiole!



        Przemierzyłam pół Polski by pojechać do miasta serów. Pól Polski to wbrew pozorom krótki dystans.
Poruszyłam Niebo i Ziemię i pojawiłam się na Gali by odebrać Pierwszą Nagrodę.
Na poczatku pobłądziłam w Turku. Rozejrzałam się i zauważyłam mnóstwo sklepów
z odzieżą i z butami. Piękny Rynek.

      Trochę sie bałam. Gala odbyła się w auli Liceum Ogólnokształcacego w Turku.
Był ze mna wywiad przeprowadzony przez scenicznego poetę…
Jakkolwiek bardzo Go polubiłam i sprawiał wrażenie nieśmiałego.
Chociaż dziennikarz nie może być.

   Turek jest fantastyczny. Poznałam Leszka Żulińskiego, Lecha Lamenta i wielu fantastycznych ludzi.
Dziękuje. Dziękuję. Potem byłam chwilę we Wrocku.
Wróciłam i powiem Wam czuję sie samotna.
Każdy mnie chwalił, podziwiał i mówił, ze nadszedł czas
mojego tomiku…

  Być.. może każdy człowiek jest samotny…

POWIEDZCIE PO CHUJ MY SIĘ MĘCZYMY NA TEJ ZIEMI…

   


  Czy literatura jest dla każdego? Każdy czyta. Nie mam na myśli chodzenia po mieszkaniach i sprawdzenia
Bibliotek czyli CO PAN/PANI CZYTA?

 To by było i tak na tyle niewiarygodne, ze Bibliotekę dziś każdy sobie może stworzyć.
I pal lich by były to prawdziwe książki. Chociaż wyglądem.
Literatura zawsze była traktowana ponad. Dziś już nie jest niczym szczególnym
skoro Powierza czy Wolszczak (to tylko przykład) piszą sobie książki.
Książka musi byc kolorowa, ładna autorka i byle zawierała mało skomplikowany język.

  Znaczenie książek

 Czym są książki, czy zmieniają nasze życie? Są pewną formą edukacji.
Tylko nieco przyjemną. Do czego zmierzam?
Zmierzam do artykułu Szymona Babuchowskiego na w Nowym GN na temat czasopism literackich.
Kto je czyta?
Po co one są?
Niektóre sa drogie i mają formę książki.
Kto za to płaci?

  Myslę,że literatura piękna i pisanie nie jest dla każdego. W dzisiejszych czsach odczuwa się to na Festiwalach.
Poeci/Pisarze kochają swoje towarzystwo, lekarze i farmaceuci swoje itd. A lekarze i farmaceuci (Zaliczam ich do podobnej wspólnej grupy) mają swoje pisma specjalistyczne i nikt ich za to nie gani. Informatycy, filmowcy kazdy ma swoje pisma.
Literatura jednak chce mówić do innych ludzi, z ulicy.

 KIEDY LITERATURA ZAPIJA SIĘ NA  ŚMIERĆ

 Poza tym szukamy i jesteśmy ludźmi. Nie lepszymi ani nie gorszymi.
Przyznam, że słowo poezja nurtuje mnie od lat. Jest mało przyswajalne choć wzbudza pewien respekt.
Słowo: POEZJA kojarzy się z czymś ciekawym, odmiennym i tajemniczym. Wręcz dumnym.
Jest może trochę wyszukane. Za bardzo wyniosłe. A dziś wolimy żyć w prostym swiecie (Ne mam do nikogo o tro pretensji).

 Tylko kiedy kogoś pytam w większości co studiuje.
Odpowiada: Informatykę
Nie czuję zaskoczenia. Mam wraz enie, ze informatycy zarastają nasza planetę i niedługo życie bez nich będzie nieosiągalne.
Ilu jest informatyków z duszą informatyka, którzy nie poszli na informatykę tylko dlatego, że to zawód przyszłości, że nie mieli nic innego do wyboru, bo lubią komputer. Ilu?


  Poeta/Pisarz jest z tego uwolniony. Ma poczucie, ze jest urodzony by pisać i nie myśli o zarobku.
Zrodziłam z tego tematu mnóstwo kolejnych tematów za co przepraszam. Temat rodzi temat.
Na zakończenie dam moją szaloną fotkę. Zrobioną przez moją kumpelę z pokoju o poetyckim zacięciu chemiczkę (prawie chemiczkę).
Zdjęcie jest fajne, wyglądam jakbym była lekko zmęczona. Pewnie byłam.
Czy oby tylko zmęczona?

  POZDRAWIAM CZYTELNIKÓW I NIE TYLKO…
SŁOWO SIĘ RZEKŁO> >>>>>>
                       


 Życie to szukanie odpowiedzi.
Dziś miałam badanie rezonansu. Interesujące badanie. Bywa stresujace kiedy zamykaja cię
w olbrzymiej kapsule w dodatku całkowicie na czczo.
Badanie bardzo profesjonalne.

WSZYSTKO JEST TAK JAK POWINNO BYĆ…

Słucham płyty zespołu 2tm2.3, piekna płyta, jedna z tych ukazujacych wiarę.
Usłyszałam dziś wielkie słowa, wielki wyjątkowy dzień.
Wczoraj dostałam niesamowitego natchnienia.
Pisanie to iskra boża. Mam cudowną rodzinę.

WSZYSTKO MA SWÓJ CEL

 Każdy ma zaplanowane życie, życie to nasz cel.
Wiara to żaden wstyd w pokoleniu ludzi samotnych.
Ludzi samotnych. Wszystko co nasz czeka już jest.

 Poza tym wygrałam ksiażkę Leavin Las Vegas po polsku.
Kocham książki. Wygrywanie jest miłe ale to tylko zwycięstwo.
Trzeba umieć walczyć ze sobą i odnaleźć siebie.


  Okazało się,że są lepsze Festiwale niż Port Wrocław (Z całym szacunkiem do Portu i Miasta Wrocław), że można z tego zrezygnować
jak i ja. Uczestniczyłam w tym Festiwalu i zawsze czułam się jak jedna z wielu istot czekających na coś wielkiego, niby co?
Na jakiś przełom. Na jakies boom. A i tak liczy się to co poza Portem.
   W tym roku weekend będzie inny. Nie- Portowy. Są sprawy ważniejsze.
Znów słucham Queenów.

   Wiem, ze Port się obejdzie bez ludzi. Ludzi, którzy liczą się i nie liczą.
Z Portem to długa historia. Dobra jak i nieprzyjemna. Ale też dużo dobrego było.
Poza tym I’m going slightly mad.
Port nie uleczy moich smutków. Ani alkohol ani cukier, od którego jestem uzależniona.

  Krzysiu trzymam za Ciebie, na Silesiusie, za Znaki Wodne. Tomik godny uwagi aczkolwiek
nie w moim stulu. Miło było Cię poznać, jak wszystkich.
Nadal śpiewam piosenki z Pisza. Było i wróci, oby!

  Festiwale, tym żyje sztuka. Festiwale, życie i Festiwal. Na Festiwalach jest miło i przyjemnie.
Dziś Festiwale są dla każdego. Promują talenty.
Pięknie chciałoby się powiedzieć.
Za rok mam nadzieję,że będę znów.

 Żałuję,że nie spotkam mojego przyjaciela.
Może będę. Nie czuję potrzeby. Port się beze mnie obejdzie.
Chociaż…:P:P:P:P:P:P:PThat’s life

STARE PŁYTY

2 komentarzy


   Stare płyty dobre na wszystko, Freddie M dobry na wszystko.
Z Freddiem „umierały miliony”. Zbieram jego płyty od lat.
Akurat słucham płyty
Innuendo.

 Testament Freddiego M, który żyje we mnie, żyje we mnie swoim głosem
i osobowością. Przez wiele lat Freddie się zmieniał, zmieniała się jego rola społeczna,
jego image. Ale nadal pozostał wariatem, arogantem. Niestety, my Ci co go nie znali
możemy sobie wyobrażać jaki był.

 Freddie

  Oczywiście w mojej kolekcji nie ma tylko płyt Queen.
W mojej kolekcji jest muzyka, z która dorastałam. Powiem lepsza i gorsza.
Nie może zabraknąć
-Pink Floyd (to muzyka mojego Tatusia i Moja czyli Nasza),
-King Crimson,
-Bon Jovi (Jedną dostałam w prezencie od Przemka, pozdrawiam),
- Iggy Pop
- Bjork
- Klasyka (Beethoven, Mozart, Czajkowsky)
- Coma ( i love Coma przez Romualda i Miszę, dołączyłam do kręgu)
- Wilki
- Włochaty
- Disco fever
- Ewa Demarczyk
- Marek Grechuta
- Savage Garden

  Muzyka łączy się z literaturą. Nawet nie wiemy jak.
Wiersz łączy sie z muzyką jak ze swoją najwspanialsza kochanką.
Stare płyty te prawdziwe stare płyty, mieliśmy w domku.
I był gramofon, takie czasy.
Teraz już mp3, telefony omórky cz ipody albo ewentualnie CD , które już
przechodza powoli w otchłań.

CZAS MUZYKI

 To ważny czas dla duszy człowieka.
Przy muzyce można znaleźć spokój.
I poczytac do tego i napić się kawy.
Albo iść na koncert i spotkać fantastycznych ludzi.

                              POZDRAWIAM PRZYJACIÓL I NIEPRZYJACIÓL



   To był piekny bal. Bal słowa, w skórce z pomarańczy.
Bal, rozśpiewany i pełen słów. Słowa scalają błękit.
 Rzeczywistość jest dobra ale dobro to słowo zbyt duże.
Kawałek czekolady…Sen…Hipochondria.
Sens…To nie jest wiersz.

To była ucieczka….
Wspomnienia i żal ,ze ba trwa a kto na nim trwa
Dostałam dziś szczególny prezent


 Mój ex słodzi sobie ze swoja laską.
Niech sobie słodzą ale miłość jak wiem to nie uczucie na pokaz
w naszej-klasie.

Słodzić sobie na pokaz
Może przemawia przeze mnie zazdrość
Może smutek
Ale trzeba mieć jakiś szacunek do ludzi na naszej-klasie
a za dużo cukru…Nie jest zdrowe.
Cukier w połączeniu z gorczycą.
Dobrze im życzę.

Kochać…


      No dobra, Rita to mało literackie pismo. Brakuje w niej tego czegoś. Takie sa fakty.
Nie podoba mi się estetyka pisma ale historia pisma jest ciekawa i warta uwagi.
Wrocław? Miasto jak każde inne, CEGŁA jest.
No nieistotne. To długi temat. Trzeba przemyśleć.
 Nie, nie chcę wydać tomiku w Ricie. Aż tak, nie.
Kiedyś chciałam ale zmieniłam zdanie. Pisma literackie teraz poupadają.

 Poza tym w Polsce zaczął się KRYZYS POLSKIEJ KULTURY W TYM LITERATURY.

  Nil novi sub sole powiecie bo literatura to trudny temat, padają młode pisma literackie.
Nie ma ich kto czytać poza tymi zainterasowanymi. Literatura?
Temat trudny. Czytam ksiązki poetyckie, powieści.
Dla kogo to wszystko?

 Utrzymują sie tylko te Pisma, które już coś znaczą i zazwyczaj nie są stricte literackie.
Rita to kawałek historii literatury dolnośląskiej. O, której mało się mówi.
Jeśli więc macie pomysły jak powinien wyglądać biogram poety, napiszcie.
Względem oczywiście gazet literackich, napiszcie.

 Taki godny uwagi,ja już dawnio napisałam swój biogram i czekam aż się spełni.
Moze to jakieś zarozumialstwo ale powiem Wam, trzeba jakoś przeżyć.
Nie oszukujmy się!
Dzisiaj każdy ma problemy ze swoim EGO

Tak więc czy tego chcecie czy nie
żyjecie w pokoleiu samotności, depresji i braku tolerancji,
żyjecie otumanieni rzeczywuistością, która ucieka od rzeczywistości
wszelakimi sposobami. Dlaczego poezja się nie sprzedaje?

Nie wiem, nie wiem i nie chcę nikogo oskarżać.
Rita czy nie Rita każdy szuka finansów bo bez tych pieniędzy
- nic nie zrobimy choćbyśmy chcieli po prostu mieszkać na złotej górze
i wyjadać oliwki. Nawet by to robić trzeba mieć tzw. szmal!
By w ogóle wyjść z domu trzeba mieć szmal!



        Tak, a tu nie ma łatwo. Dobrze, że podróż goni podróż. Bułhakow pracował nad swoją powieścią 13 lat i pociesza mnie to,
ja nad swoją dopiero 7 lat więc jest nieco mniej. Nie chwaląc się widzę mój poetycki rozwój.

 Pozdrawiam Bolko!Cieszę się,z utrzymanych kontaktów po Piszu.
Zjadłam Kit-kata i obejrzałam Nigellę. Jak ja uwielbiam tę kobietę. Ma manię jedzenia.
Dobrego jedzenia. Ja także.

 Proza życia, proza wielka. Chciałabym powiedzieć DLACZEGO JA!
Spotkałam tylu fantastycznych ludzi, tylu. Mam nadzieję,ze pojawię się w końcu
w Ricie Baum. Wiem, ze jestem wymagająca ale szanuję tych ludzi i to pismo.


 Na ile trzeba kochać siebie a na ile innych?
Na ile trzeba uciekać. Mistrza i Małgorzatę pokażą w wersji serialowej.
Bedę oglądać, będę. Wam też polecam.

Okno wsi, pustka.
Straszna pustka.
Może to minie, minie….


  • RSS